Dodano: Wtorek, 17 lipca 2012r. godz.: 20:53. Nr wydania: 246/2012

Piotr Uciechowski - relacja z ostatnich startów

W tym artykule opisywany jest wspólny rodzinny start w rozegranym w ostatnią sobotę (7.07.br.) Jubileuszowym 10. Biegu Opolskim na wyspie "Bolko", na dystansie 10 km. Opowiada Piotr Uciechowski, Kierownik pociągu OZPR w Opolu

Bieg odbył się w niemiłosiernym upale (ok. 31 st.C w cieniu, w słońcu było zapewne z 5-8 st. więcej). Bieg ukończyło 379 zawodników i 72.zawodniczki.

Po raz pierwszy w mojej 30.letniej karierze mogliśmy wystartować we czwórkę w jednym Ogólnopolskim biegu (można w takim biegu na dyst. 10 km i dłuższym startować mając ukończone 16 lat i młodsza córka Jola ten warunek dopiero teraz spełniła). Wiele razy startowaliśmy w jednych zawodach we czwórkę, ale w różnych kat. wiekowych).

Ja (pracownik PKP - od 29.lat kier. poc. w OZPR w Opolu) doczekałem tego dopiero mając 49 lat.

Sobotni start był dla mnie dużym wyzwaniem gdyż odbywał się po ciężkiej kontuzji kręgosłupa i 6.miesięcznej przerwie w treningu oraz żmudnej rehabilitacji. Wcześniej w swej 30.letniej karierze biegowej startowałem w ponad 850. Zawodach, w 51.krajach na wszystkich Kontynentach. W sumie wraz z treningami przebiegłem ponad 140 tyś. km. W opolskim biegu pobiegłem z wyczuciem, aby nie wrócił "koszmar" tej "paskudnej" kontuzji. Po ok. miesięcznym lekkim przygotowaniu planowałem pobiec dystans 10 km ok. 5 min. wolniej niż rok temu, gdy byłem w normalnym treningu i udało się, zająłem dobre 36.miejsce (najwyższe moje miejsce w Biegu Opolskim - 8. zająłem w 2004 r.). Był to mój 7.start w tym biegu.

Starsza córka Teresa (25 lat, od roku "mgr" - absolwentka WWFiF Politechniki Op. - obecnie pracuje w sklepie "Vero Moda" w Opolu) startowała w Biegu Opolskim po raz 5. zajęła w kl. kobiet 5.miejsce (najwyższe miejsce Teresy w Biegu Opolskim - 3. w 2007 r.). Teresa biega i startuje już 21 lat, w tym czasie zaliczyła starty (ok. 350) w kraju i w 13.krajach Europy, Azji i Oceanii, a z treningami zaliczyła ok. 45 tyś. km.

Syn Marcin (24 lata, od kilkunastu dni także "mgr" - absolwent tej samej uczelni i wydziału co siostra - obecnie stara się o pracę w służbach mundurowych w wojsku) startował w Biegu Opolskim po raz 6, zajmując w kl. generalnej 7.miejsce ( najwyższe miejsce Marcina w Biegu Opolskim - 4. w 2009 r.). Marcin w swej także 21.letniej karierze biegowej startował w ok. 400.biegach krajowych oraz w 12.krajach Europy i Azji, i wraz z treningami przebiegł ok. 50 tyś. km. Marcin i Teresa w sobotę zwyciężyli w klasyfikacji "najlepszy mieszkaniec i mieszkanka Opola".

Młodsza córka Jola (16 lat, tydzień temu ukończyła PG nr 2 w Opolu) debiutowała w Biegu Opolskim na głównym dystansie (biegała kilka razy w kat. dzieci) zajęła w kl. kobiet przyzwoite 30.miejsce (bieg ukończyły 72. zawodniczki). Jola w swej już 13.letniej karierze (zaczynała mając 3 lata) zaliczyła ok. 200 startów w zawodach w kat. od dzieci, do Open, także biegała poza granicami w 5. krajach : Niemcy, Czechy, Słowacja, Cypr i Turcja. W sumie Jola przebiegła w karierze ok. 15 tyś. km.

Jestem bardzo usatysfakcjonowany, iż przez tyle lat potrafiłem, najpierw zaszczepić u całej trójki, a potem utrzymać ten treningowy i startowy "kierat", no i na dodatek jeszcze z wieloma sukcesami sportowymi, o których bardzo długo by pisać. I niech tak dalej zostanie.

Nasze "życiówki" w biegu ulicznym na dystansie 10 km:

Piotr - 31,21 min. w 1996 r. w Ostrowie Wlkp. (wtedy zająłem tam z takim niezłym wynikiem dopiero 12.miejsce w "Międzynarodowym Biegu Niepodległości" ) - w sumie w karierze 75 startów w biegu na dyst.10 km.

Marcin - 33,15 min. w 2010 r. w Limassol, Cypr (wtedy 1.miejsce i zwycięstwo Marcina w Biegu "International GSO Limassol") - 18.

Teresa - 41,18 min. w 2007 r. w Opolu (wtedy 3.miejsce w kl. gen. kobiet w "Biegu Opolskim") - 15.

Jola - 52,08 min. w 2012 r. w Oławie (wtedy 25.miejsce Joli w debiucie na tym dystansie w "Biegu Koguta") - 2.

Obraz: przedstartem.jpg

Do tych kilku ciekawostek dołączam fotkę zrobioną na ok. 40 min. przed startem do sobotniego 10.Biegu Opolskiego, tuż przed rozgrzewką przedstartową (nr 439 - Jola, 440 - Teresa, 441 - Marcin i ja - 44 ).

Piotr Uciechowski, Kierownik pociągu OZPR w Opolu

Uzupełnienie materiału: teraz (w czerwcu br.) zacząłem bieganie praktycznie od nowa, po pół rocznej przerwie (spowodowanej kontuzją) ( 2.przepukliny w cz. lędźwiowej między L4/L5 i L5/S1) kręgosłupa.

Udało się na nowo zacząć dzięki koledze - biegaczowi Fizjoterapeucie sportowemu z Jasienicy D. k. Nysy - Markowi Pałetce i kilkuset godzin żmudnej rehabilitacji oraz ćwiczeń strasznie przykurczonych moich stawów biodrowych spowodowanych przez 3 dekady "rąbania" kilometrów i zaniedbania sprawności oraz suplementacji z dużym przez całe lata nieskoordynowanym treningiem. I można by ostrzec wszystkich, którzy w swym treningu zwracają tylko na objętość, a nie na bieganie tylko nogami, a "z głową".

Otóż z moich przebiegniętych w karierze ponad 140. tyś. km , ok. 20 tyś. km przebiegłem w czasie służby kier. poc. na stacjach zwrotnych, gdy przerwy między przyjazdem, a odjazdem poc. były dłuższymi przerwami (zamiast bezczynnie siedzieć przebieram się i w teren). Tak treningi uskuteczniałem na ok. 30. stacjach, m.in. : w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu, Katowicach, Rybniku, Raciborzu, Bielsku Białej, Lublinie, Bytomiu, Tarn. Górach, Gliwicach, Świnoujściu, Częstochowie, Kędzierzynie Koźlu., Strzelcach Op., Zawadzkiem, Fosowskiem, Brzegu, Kluczborku, Nysie, Opolu itp.

W sumie w najlepszych latach biegałem wraz z treningami po ok. 8 tyś. km rocznie (były miesiące, że po 800 miesięcznie, miesięczny mój rekord to 860 km, a najwięcej w tygodniu 288 km (to mój rekord w karierze na obozie treningowym w Szklarskiej Porębie podczas przygotowań do Mistrz. Europy w biegu na 100 km w 1998 r.). Teraz biegam mniej, bo po ok. 500 km miesięcznie, a najlepsze moje tygodnie w ost. 3.latach to 153 km.

Średnio idę po 10 razy w tygodniu na trening ( zdarzały się i tygodnie, że po 14.). Najwięcej w miesiącu byłem 50 razy na treningu, a w roku to było 505 razy.

Najważniejsze w całym roku są jak najlepiej przebiegane zimy ( tzw. "ładowanie akumulatorów" na cały rok startowy ). Zimą biega się o wiele więcej niż w pozostałych porach, kiedy więcej się startuje na zawodach, a między tym więcej się rozbieguje po trudnych startach i przed takimi samymi. Wtedy większą uwagę skupia sie na treningach szybkościowych, zimą na objętościowych.

Więcej o Biegu Opolskim

Więcej o 10.Biegu Opolskim na stronie biegu: zobacz.

Wyniki 10.Biegu Opolskiego: zobacz

Anna Rykuła na mecie... zobacz

i Jacek Sobas na mecie... zobacz

Obraz: trening1.jpg
Obraz: trening2.jpg
Obraz: trening3.jpg

Autor: Stanisław Stadnicki.
Publikacja tekstu: Wtorek, 17 lipca 2012r. godz.: 20:53. Nr wydania: 246/2012

Dziękujemy za lekturę tego tekstu. Możesz teraz wrócić do wyboru aktualności.

Polecamy teksty na podobny temat

Następne teksty:

Poprzednie teksty:

Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie © Stanisław Stadnicki 2005-2019
Powielanie, kopiowanie i rozpowszechnianie treści serwisu KolejPodsudecka.pl jest zabronione.
Serwis KolejPodsudecka.pl jest internetowym dziennikiem wpisanym do rejestru Dzienników i Czasopism

  • WebInspiracje
  • Stanisław Stadnicki