Dziś po raz pierwszy w 134 letniej historii Magistrali Podsudeckiej pojawia się rozkład, w którym pasażerowie (nawet z przesiadkami) nie będą mogli przejechać całej linii.
Dzisiejszy dzień niechlubnie zapisze się w dziejach Magistrali Podsudeckiej. Po raz pierwszy nawet z niezliczonymi przesiadkami, kilkugodzinnym czasem oczekiwania na pociąg i tak dalej nie przejedziemy całej linii numer 137. Z rozkładu jazdy wycięty zostaje odcinek Nysa-Kamieniec Ząbkowicki. Podróż przykładowo z Prudnika do Świdnicy wydłuża się o 250 dodatkowych kilometrów i siedem godzin jazdy, dojazd do Kotliny Kłodzkiej ze Śląska (Racibórz, Gliwice, Katowice) jest praktycznie nie możliwy. Takich trudności możemy jeszcze wiele wyliczać.
Żal, że takie coś stało się za naszych czasów, czasów, gdzie kolej powinna spełniać standardy europejskie. Czy w kolejnym roku po raz pierwszy od 6 lat doczekamy się jakiejś sensownej zmiany na naszej linii? Zmiany, na której skorzystają pasażerowie rzecz jasna.
Masz swoje zdanie? Chcesz podzielić się spostrzeżeniem, dodać ciekawostkę lub dorzucić cegiełkę do wspólnej historii podsudeckich szlaków? Zapraszamy do dyskusji – merytorycznej, kulturalnej i z szacunkiem wobec innych podróżnych tej kolejowej trasy. Aby zabrać głos i zostawić swój komentarz, musisz posiadać konto w naszym serwisie. Dzięki temu utrzymujemy porządek na peronie dyskusji i unikamy wykolejeń rozmowy.
4 grudnia br. przyniósł zamknięcie pewnego rozdziału w kolejowej historii miasta Nysa - ostatni przejazd kolejowy (na ulicy Grodkowskiej) w ciągu LK137/288 w kierunku Kamieńca Ząbkowickiego oraz Brzegu, obsługiwany przez dróżnika został zastąpiony przez w pełni zautomatyzowaną obsługę zdalną z nastawni NS4.
Pierwsze tzw. liczenie potoków podróżnych pamiętam jeszcze z końcówki lat 90. XX wieku. Wtedy wydawało mi się, że to poważna, fachowa procedura, od której zależą dalsze losy połączeń. Dziś wiem, że był to jedynie teatr, przykrywka i forma udawania troski o pasażera - podczas gdy decyzje o cięciach zapadały już dawno wcześniej, w zaciszach gabinetów.
Będę szczery. Od ponad dwudziestu lat zajmuję się sprawą modernizacji naszej linii kolejowej i poprawy rozkładów jazdy. Pisałem dziesiątki pism, zbierałem dane, uczestniczyłem w konsultacjach. W ostatnich latach robię to z mniejszym zapałem – nie z braku zainteresowania, lecz z braku czasu. Przez te dwie dekady nauczyłem się jednak jednego: nie wierzyć politykom.
Dnia 29 kwietnia 2019 roku Rząd RP przyjął i zatwierdził wykaz linii kolejowych, które ze względów gospodarczych, społecznych, obronnych lub ekologicznych mają znaczenie państwowe.
Na terenie stacji i w okolicy tego drugiego pod względem wielkości miasta Opolszczyzny wiele się dzieje. Zwłaszcza na linii 137. Szczegółowo zrelacjonował to nasz czytelnik Michał. Jest co oglądać.
Oczywiście informacje, które prezentujemy w tym artykule należy traktować nieoficjalnie, ale dla miłośników naszej linii kolejowej mamy dobre wiadomości.