Mimo niesprzyjającej aury tegoroczne zawody drezynowe w Białej były udane, a rywalizacja samorządowców stała na wysokim poziomie. Cieszyli się też najmłodsi, którzy mogli korzystać z przejażdżek turystycznych.
Najważniejszym wydarzeniem bialskiej imprezy były III wojewódzkie zawody samorządowców w wyścigach drezyn ręcznych. W tym roku doszła nowa, atrakcyjna kategoria ? do rywalizacji stanęły panie. W zmaganiach samorządowców bezkonkurencyjna okazała się ekipa z Korfantowa, która była lepsza od Urzędu Marszałkowskiego i gospodarzy z Białej. Czwarte miejsce przypadło Lubrzy, piąte Starostwu Powiatowemu w Prudniku, a szóste gościom z Mesta Albrechtic.
Panie nie chciały być gorsze. Nie tylko zgodnie ubrały się w czerwień i kapelusze, ale pokazały sportowy pazur, a o końcowym wyniku decydowały sekundy. Tutaj najlepsze okazały się reprezentantki Białej pokonując odpowiednio ekipę z Głogówka, Lubrzy oraz Prudnika. Wśród zawodniczek można było dostrzec między innymi posłankę Janinę Okrągły.
W niedzielę ścigano się drezynami ręcznymi już w kategoriach otwartych. Przez dwa dni można było skorzystać z turystycznych przejażdżek odcinkiem linii kolejowej z Białej w stronę Prudnika. Popołudniu dzieci wożone były do Józefowa, a w godzinach porannych miłośnicy kolei mogli dojechać aż do miasta powiatowego. Szczególnie w sobotę trzeba było być prawdziwym kolejowym zapaleńcem, ponieważ przejazd do Prudnika odbywał się w lejącym deszczu. Mimo to chętnych nie brakowało. Później pogoda była już bardziej łaskawa dla organizatorów czyli Miejsko Gminnego Ośrodka Kultury w Białej i Opolskiego Stowarzyszenia Miłośników Kolei, a impreza odbywała się bez przeszkód.
Warto dodać, że nasi drezyniarze na czele z Panami Henrykiem Remiszem i Pawłem Remiszem postarali się o oczyszczenie praktycznie całego odcinka linii kolejowej do Prudnika. Na peronie dostępny był bufet, były też miejsca do odpoczynku.
...
Tymczasowo widzisz tylko fragment treści...
Szanowni Państwo, Drodzy Czytelnicy,
szybciej, niż się spodziewałem, otrzymałem ostrzeżenie o przekroczeniu limitu transferu danych w tym miesiącu. Transfer – mówiąc wprost – oznacza liczbę tysięcy osób, które mogą czytać moje artykuły bez tego, żebym musiał za to dodatkowo płacić. Tak, to ja za to płacę.
W związku z tym, od wieczora 23 stycznia do 1 lutego byłem zmuszony ograniczyć transfer do absolutnego minimum. W praktyce oznacza to skrócenie artykułów do pierwszych dwóch-czterech akapitów. Identyczne rozwiązanie wprowadziłem również na stronie Raclawice.NET.
Wybaczcie mi tę decyzję, ale rzetelne dziennikarstwo i uczciwa publicystyka generują realne, bardzo konkretne koszty. To nie jest Facebook, gdzie pozornie wszystko macie „za darmo”, a w rzeczywistości algorytm wie o Was niemal wszystko, buduje Wasze profile cyfrowe i sprzedaje je reklamodawcom. Ja nie handluję Waszymi danymi. Ja płacę za serwery, transfer, domeny, narzędzia i czas.
Dobra wiadomość jest taka, że od lutego wszystkie artykuły wracają w 100% pełnej wersji. Mam nadzieję, że wytrzymacie ten krótki okres przejściowy, bo już wtedy pojawi się wiele nowych, mocnych tekstów.
Na koniec ważna informacja organizacyjna:
od lutego dostęp do pełnych treści będzie możliwy wyłącznie dla osób posiadających konto oraz dla Patronów
lub Czytelników, którzy zakupili moją książkę.
Dziękuję Wam za cierpliwość, zrozumienie i wsparcie. Bez Was ta praca po prostu nie miałaby sensu.
— Stanisław Stadnicki
Książkę kupisz tutaj. Dostępne ostatnie kilkanaście sztuk.
Masz swoje zdanie? Chcesz podzielić się spostrzeżeniem, dodać ciekawostkę lub dorzucić cegiełkę do wspólnej historii podsudeckich szlaków? Zapraszamy do dyskusji – merytorycznej, kulturalnej i z szacunkiem wobec innych podróżnych tej kolejowej trasy. Aby zabrać głos i zostawić swój komentarz, musisz posiadać konto w naszym serwisie. Dzięki temu utrzymujemy porządek na peronie dyskusji i unikamy wykolejeń rozmowy.
"Kolejowe szlaki Dolnego Śląska" to sztandarowy projekt stowarzyszenia, w ramach którego każdy chętny może odbyć niezapomnianą, całodniową podróż pociągiem retro po najciekawszych pod względem historii i krajobrazu liniach kolejowych w regionie. Tym razem na chętnych w nostalgiczną podróż historycznym taborem sprzed lat, czekają nie lada atrakcje i niespodzianki.
Pierwszy raz od 10 lat Klub Sympatyków Kolei we Wrocławiu organizuje przejazd historycznym pociągiem do "stolicy pary" w Wielkopolsce.
Oraz przejazd do Muzeum Motoryzacji WENA w Oławie - dni modelarstwa kolejowego i samochodowego
W sobotę 31 sierpnia odbędzie się jubileuszowa X Parada Lokomotyw. Organizatorzy przygotowali wiele atrakcji dla miłośników kolei w tym możliwość podróży pociągami specjalnymi w okolicy Nysy.
Na początku lipca po ponad 20 latach w bezruchu i łącznie 4 latach skrupulatnych prac remontowych, SP42-001 "kociołek" odbył swoją jazdę inauguracyjną ze składem historycznych wagonów po kolejowych szlakach Dolnego Śląska.
KSK Wrocławia w dniu 22 października (niedziela) organizuje imprezą pod nazwą: Pożegnanie lokomotyw serii SM31.