Miesiąc temu byliśmy świadkami jednej z największych w historii powodzi, która dotknęła m.in. południe Opolszczyzny oraz Kotlinę Kłodzką.
Jeżeli chodzi o zniszczenia kolejowe, to były one mniejsze niż te w 1997 roku. Wtedy wielka woda prawdopodobnie na zawsze zakończyła ruch pociągów m.in. do Złotego Stoku czy na trasie Baborów - Kędzierzyn-Koźle Zachód. Zniszczyła też torowisko pomiędzy Twardawą, a Koźlem, gdzie drugiego toru nie odtworzono do 2024 roku.
Nie oznacza to, że we wrześniu br. kolej nie ucierpiała. Straty też są znaczące. Na szczęście wiele zniszczeń już udało się naprawić, zwłaszcza po polskiej stronie.
Jeżeli chodzi o podsudecką, to szczególnie w dwóch miejscach wielka woda dała się kolejarzom we znaki. Przede wszystkim na szlaku pomiędzy stacjami Prudnik, a Nowy Świętów. Tam w piątek 13 września woda podeszła pod torowisko, a potem je podmyła. Najpierw podjęto decyzję o zamknięciu jednego toru, a potem całkowitym zamknięciu linii 137 na tym odcinku.
Kalendarz Kolej Podsudecka 2025 już w sprzedaży. Zobacz opis
...
Tymczasowo widzisz tylko fragment treści...
Szanowni Państwo, Drodzy Czytelnicy,
szybciej, niż się spodziewałem, otrzymałem ostrzeżenie o przekroczeniu limitu transferu danych w tym miesiącu. Transfer – mówiąc wprost – oznacza liczbę tysięcy osób, które mogą czytać moje artykuły bez tego, żebym musiał za to dodatkowo płacić. Tak, to ja za to płacę.
W związku z tym, od wieczora 23 stycznia do 1 lutego byłem zmuszony ograniczyć transfer do absolutnego minimum. W praktyce oznacza to skrócenie artykułów do pierwszych dwóch-czterech akapitów. Identyczne rozwiązanie wprowadziłem również na stronie Raclawice.NET.
Wybaczcie mi tę decyzję, ale rzetelne dziennikarstwo i uczciwa publicystyka generują realne, bardzo konkretne koszty. To nie jest Facebook, gdzie pozornie wszystko macie „za darmo”, a w rzeczywistości algorytm wie o Was niemal wszystko, buduje Wasze profile cyfrowe i sprzedaje je reklamodawcom. Ja nie handluję Waszymi danymi. Ja płacę za serwery, transfer, domeny, narzędzia i czas.
Dobra wiadomość jest taka, że od lutego wszystkie artykuły wracają w 100% pełnej wersji. Mam nadzieję, że wytrzymacie ten krótki okres przejściowy, bo już wtedy pojawi się wiele nowych, mocnych tekstów.
Na koniec ważna informacja organizacyjna:
od lutego dostęp do pełnych treści będzie możliwy wyłącznie dla osób posiadających konto oraz dla Patronów
lub Czytelników, którzy zakupili moją książkę.
Dziękuję Wam za cierpliwość, zrozumienie i wsparcie. Bez Was ta praca po prostu nie miałaby sensu.
— Stanisław Stadnicki
Książkę kupisz tutaj. Dostępne ostatnie kilkanaście sztuk.
Masz swoje zdanie? Chcesz podzielić się spostrzeżeniem, dodać ciekawostkę lub dorzucić cegiełkę do wspólnej historii podsudeckich szlaków? Zapraszamy do dyskusji – merytorycznej, kulturalnej i z szacunkiem wobec innych podróżnych tej kolejowej trasy. Aby zabrać głos i zostawić swój komentarz, musisz posiadać konto w naszym serwisie. Dzięki temu utrzymujemy porządek na peronie dyskusji i unikamy wykolejeń rozmowy.
Pomysł prezentacji tego, jak po powodzi z 1997 roku kursowały pociągi na Magistrali Podsudeckiej, spodobał się czytelnikom. Był to jeden z najchętniej czytanych newsów w ostatnich latach. Dziś uzupełnienie informacji.
W tym artykule przedstawię Wam wiele ciekawostek związanych z powodzią z 1997 roku. To, co działo się na Magistrali Podsudeckiej w tamtym czasie na Opolszczyźnie. Pociągi, jakie wtedy kursowały już nigdy nie pojawią się na tych szlakach. Dziś nawet trudno sobie je wyobrazić.