W tym artykule przedstawię Wam wiele ciekawostek związanych z powodzią z 1997 roku. To, co działo się na Magistrali Podsudeckiej w tamtym czasie na Opolszczyźnie. Pociągi, jakie wtedy kursowały już nigdy nie pojawią się na tych szlakach. Dziś nawet trudno sobie je wyobrazić.
Po obejrzeniu serialu pt. Wielka Woda, postanowiłem podzielić się z Wami moimi kolejowymi wspomnieniami z 1997 roku.
W czasie tzw. powodzi tysiąclecia miałem niecałe 15 lat. Wszystko doskonale pamiętam, zwłaszcza pociągi, jakie wtedy kursowały po naszej ukochanej linii kolejowej. To, co teraz opowiem, zwłaszcza dla młodszych czytelników, będzie nie do uwierzenia, ale to wszystko jest prawdą. Latem i jesienią 1997 roku podróżowałem pociągami z Racławic do Raciborza, Baborowa, Prudnika, Nysy łącznie około 100 razy!
W wyniku powodzi zalany został dworzec kolejowy w Raciborzu. Sama linia od Racławic do Raciborza nie została zniszczona i po ustąpieniu wody po kilku dniach pociągi trym traktem kursowały normalnie. Była to linia objazdowa po powodzi, najważniejszy trakt na południu Opolszczyzny, a stacja Racławice Śląskie zyskała na znaczeniu. Wszystkie pociągi planowo kursujące od Kędzierzyna (także towarowe) trasowano na Racibórz i Głubczyce.
Zniszczone zostały tory i nasyp pomiędzy stacjami Twardawa, a Kędzierzyn-Koźle Zachód. Przez dłuższy czas tym odcinkiem Magistrali Podsudeckiej nie kursowały żadne pociągi.
...
Tymczasowo widzisz tylko fragment treści...
Szanowni Państwo, Drodzy Czytelnicy,
szybciej, niż się spodziewałem, otrzymałem ostrzeżenie o przekroczeniu limitu transferu danych w tym miesiącu. Transfer – mówiąc wprost – oznacza liczbę tysięcy osób, które mogą czytać moje artykuły bez tego, żebym musiał za to dodatkowo płacić. Tak, to ja za to płacę.
W związku z tym, od wieczora 23 stycznia do 1 lutego byłem zmuszony ograniczyć transfer do absolutnego minimum. W praktyce oznacza to skrócenie artykułów do pierwszych dwóch-czterech akapitów. Identyczne rozwiązanie wprowadziłem również na stronie Raclawice.NET.
Wybaczcie mi tę decyzję, ale rzetelne dziennikarstwo i uczciwa publicystyka generują realne, bardzo konkretne koszty. To nie jest Facebook, gdzie pozornie wszystko macie „za darmo”, a w rzeczywistości algorytm wie o Was niemal wszystko, buduje Wasze profile cyfrowe i sprzedaje je reklamodawcom. Ja nie handluję Waszymi danymi. Ja płacę za serwery, transfer, domeny, narzędzia i czas.
Dobra wiadomość jest taka, że od lutego wszystkie artykuły wracają w 100% pełnej wersji. Mam nadzieję, że wytrzymacie ten krótki okres przejściowy, bo już wtedy pojawi się wiele nowych, mocnych tekstów.
Na koniec ważna informacja organizacyjna:
od lutego dostęp do pełnych treści będzie możliwy wyłącznie dla osób posiadających konto oraz dla Patronów
lub Czytelników, którzy zakupili moją książkę.
Dziękuję Wam za cierpliwość, zrozumienie i wsparcie. Bez Was ta praca po prostu nie miałaby sensu.
— Stanisław Stadnicki
Książkę kupisz tutaj. Dostępne ostatnie kilkanaście sztuk.
Masz swoje zdanie? Chcesz podzielić się spostrzeżeniem, dodać ciekawostkę lub dorzucić cegiełkę do wspólnej historii podsudeckich szlaków? Zapraszamy do dyskusji – merytorycznej, kulturalnej i z szacunkiem wobec innych podróżnych tej kolejowej trasy. Aby zabrać głos i zostawić swój komentarz, musisz posiadać konto w naszym serwisie. Dzięki temu utrzymujemy porządek na peronie dyskusji i unikamy wykolejeń rozmowy.
Przynajmniej na zdjęciach... Można na najbliższe Święta zrobić sobie prezent i kupić model lokomotywy SU46-018, na której widać m.in. herby Nysy.
Miesiąc temu byliśmy świadkami jednej z największych w historii powodzi, która dotknęła m.in. południe Opolszczyzny oraz Kotlinę Kłodzką.
Rok 2024 przynosi wielką niespodziankę dla miłośników modelarstwa kolejowego w popularnej skali H0.
W połowie lat 90. na nieistniejącej już tzw. łącznicy kolejowej w Racławicach Śląskich miało miejsce zagadkowe wykolejenie lokomotywy serii SU46 ciągnącej pociąg pełen pasażerów. Ten incydent wpłynął później na ruch kolejowych na wielu innych liniach w kraju.
Niesamowita gratka dla wszystkich miłośników kolei. W piątek 1 września na Magistrali Podsudeckiej pojawią się pociągi prowadzone jedyną czynną lokomotywą serii SU46.
Pomysł prezentacji tego, jak po powodzi z 1997 roku kursowały pociągi na Magistrali Podsudeckiej, spodobał się czytelnikom. Był to jeden z najchętniej czytanych newsów w ostatnich latach. Dziś uzupełnienie informacji.