Dodano: Poniedziałek, 1 czerwca 2009r. godz.: 20:20. Nr wydania: 62/2009

Niedoceniony tendrzak osobowy serii OKl27

Rozpoczynamy cykl artykułów opisujących lokomotywy (parowe i spalinowe), które można było zobaczyć na szlaku Magistrali Podsudeckiej oraz na jej liniach bocznych (lokalnych). Na początek postanowiliśmy opisać lokomotywę królującą przez około 40 lat w ruchu lokalnym będącą niezwykle udanym poprzednikiem lokomotyw serii TKt48. Zdecydowaliśmy się w pierwszej kolejności opisać typ parowozu będący pierwszą rodzimą konstrukcją, której projekt opracowano zaraz po tym jak nasz kraj odzyskał niepodległość.

Po tym jak na początku XX wieku Polska po 123 latach odzyskała niepodległość odradzająca się kolej cierpiała z powodu niedoboru parowozów. Pojawiła się konieczność opracowania wzoru lokomotywy, która z powodzeniem zaspokajałaby konieczność szybkiego przewozu osób w dużych aglomeracjach miejskich (Gdańsk, Warszawa, Kraków, Katowice) oraz na liniach kolejowych o charakterze lokalnym. W związku z powyższym w połowie lat 20-stych ubiegłego wieku Ministerstwo Komunikacji skierowało do Zakładów imienia Hipolita Cegielskiego w Poznaniu wniosek stworzenia dokumentacji nowego typu parowozu, który w późniejszym czasie przeznaczony miał być do obsługi połączeń kolejowych w konurbacjach miejskich i na ważniejszych liniach o znaczeniu lokalnym.

Pod kierunkiem inżyniera Stanisława Domaniewskiego rozpoczęły się prace projektowe, które zaowocowały w roku 1927 zatwierdzeniem przez Ministerstwo nowego typu lokomotywy. Była to pierwsza w pełni rodzima konstrukcja. W 1928 roku wyprodukowano cztery pierwsze egzemplarze nowej serii oznaczonej później jako OKl27. Początkowa eksploatacja wypadła pomyślnie w związku z czym przystąpiono szybko do produkcji seryjnej. W przeciągu jedenastu lat, do chwili wybuchu II wojny światowej skonstruowano w sumie 122 maszyn tej serii, jednakże przez cały ten czas projektanci ulepszali swoją konstrukcję wprowadzając liczne poprawki. Wpłynęło to między innymi na zwiększenie masy parowozu. W 1928 roku nacisk na pojedynczą oś wynosił 16 ton podczas, gdy dziesięć lat później już 17,5 tony. Z czasem starsze osie toczne zastępowano od początku lat 30-stych wózkami. Przyczyniło się do tego odnotowanie kilku przypadków wykolejenia parowozu spowodowanego przez tak zwane zakleszczanie się osi.

Nowy tendrzak o długości 12,5 metra posiadał dwie boczne skrzynie wodne o pojemności łącznej 9 metrów sześciennych (9 tyś litrów), a za budką maszynisty skrzynię węglową mogącą pomieścić 4 tony węgla. Parowóz osiągał prędkość 80km/h. Charakterystyczną cechą była możliwość szybkiego rozruchu co sprzyjało zastosowaniu tego parowozu w ruchu podmiejskim. Parowóz mógł ogrzewać wagony, z czasem oświetlenie naftowe parowozu zamieniono na elektryczne.

Parowozy w liczbie 122 sztuk przed wybuchem II wojny światowej rozlokowano przede wszystkim w lokomotywowniach centralnej i południowej Polski. W Katowicach 18 sztuk, w Rybniku 8 sztuk, w Mysłowicach 10 sztuk. Tuż po wybuchu wojny 107 sztuk zostało przejęte przez III Rzeszę. Pozostałe 15 sztuk zostały zagarnięte przez sowietów. Po zakończeniu działań wojennych w 1945 roku na terenie odradzającej się Polski, pozostało 60 maszyn tego typu, jednak większość z nich była uszkodzona. Przyjęto wtedy zasadę, że parowozy otrzymają nowe numery inwentarzowe począwszy od tego, który uda się uruchomić jako pierwszy. Zatem najniższe numery otrzymały parowozy sprawne, a kolejne numery parowozy naprawiane. W przeciągu roku udało się uruchomić 56 sztuk. W tym czasie udało się jeszcze z terenów Czechosłowacji i Austrii odzyskać 10 parowozów typu OKl27. Dopiero po dziesięciu latach od zakończenia wojny udało się odzyskać od NRD 18 kolejnych sztuk. W sumie w powojennej Polsce pracowało 95 parowozów serii OKl27. Związek Radziecki przejął 12 parowozów. Nie wiadomo co stało się z brakującymi 15-stoma sztukami. Prawdopodobnie zostały zniszczone w czasie wojny.

Po 1945 roku parowozy serii OKl27 będące protoplastami parowozów serii TKt48 obsługiwały ponownie ruch w dużych aglomeracjach, a po ich elektryfikacji na lokalnych liniach kolejowych, także liniach o profilu podgórskim. Przechodziły też stopniowe modernizacje. Najwięcej sztuk trafiło na Górny Śląsk. Przez samą parowozownię Fosowskie przewinęło się 30 egzemplarzy OKl27.

Do połowy lat 70-tych była to dominująca seria parowozu w połączeniach kolejowych na linii Racławice Śląskie - Głubczyce - Racibórz. Na podstawie zachowanego obiegu pociągów z 1970 roku wiemy, że pięć pociągów relacji Racławice Śląskie-Racibórz obsługiwanych było przez lokomotywy tej serii pochodzące z lokomotywowni Racibórz (jedną z nich była OKl27-57). Pozostałe dwa pociągi były prowadzone parowozem TKt48 z lokomotywowni Kędzierzyn-Koźle. Około pięcioma sztukami parowozów OKl27 mogła pochwalić się kędzierzyńska lokomotywownia. Obsługiwały one połączenia osobowe relacji Kędzierzyn Koźle-Racibórz oraz Kędzierzyn Koźle - Baborów - Pilszcz.

Z kolei obieg pociągów z 1983 roku informuje, że na linii racławicko, głubczycko, raciborskiej pracowały już tylko lokomotywy serii TKt48, Ty42 oraz spalinowe SP42. Biorąc pod uwagę, że przewozy pasażerskie realizowane były przez potężne parowozy serii Ty42 można dojść do wniosku, że wtedy już niewiele egzemplarzy OKl27 pozostawało sprawnych. Potwierdzają to źródła podające, że ostatni czynny parowóz serii OKl27 pracował na kolei w 1979 roku. PKP trzy egzemplarze sprzedało dla Zakładu Naprawy Taboru Kolejowego w Łapach, gdzie OKl27 pracowały do 1985 roku.

W chwili obecnej wiadomo o zaledwie czterech zachowanych egzemplarzach parowozu OKl27. OKl27-26 znajduje się w Muzeum Kolejnictwa w Warszawie. OKl27-41 w Skansenie kolejowym w Chabówce. Dwa parowozy tej serii ustawiono jako pomniki techniki, odpowiednio OKl27-10 w Skierniewicach, a OKl27-27 w Gdyni-Grabówek.

Zachowało się zdjęcie prezentujące parowóz serii OKl27 na racławickiej obrotnicy parowozów. Nie jest znany ani autor zdjęcia, ani data jego wykonania, ani dokładny numer inwentarzowy widocznego egzemplarzu. Fotografia prawdopodobnie została wykonana zaraz po zakończeniu II wojny światowej, ponieważ widać na niej budynek obecnie nie istniejący, zburzony pewnie zaraz po 1945 roku.

::rysunek:OKl27_Raclawice.jpg@Parowóz serii OKl27 na racławickiej obrotnicy parowozów::

Może któryś z czytelników naszego portalu uzupełni nasze informacje? W jakiej jeszcze lokomotywowni okolicy Przedgórza Sudeckiego stacjonowały parowozy serii OKl27, na jakich liniach i w jakich relacjach jeździły? Czekamy na Wasz odzew i prosimy o pomoc.

Autor: Stanisław Stadnicki.
Publikacja tekstu: Poniedziałek, 1 czerwca 2009r. godz.: 20:20. Nr wydania: 62/2009

Dziękujemy za lekturę tego tekstu. Możesz teraz wrócić do wyboru aktualności.

Polecamy teksty na podobny temat

Następne teksty:

Poprzednie teksty:

Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie © Stanisław Stadnicki 2005-2020
Powielanie, kopiowanie i rozpowszechnianie treści serwisu KolejPodsudecka.pl jest zabronione.
Serwis KolejPodsudecka.pl jest internetowym dziennikiem wpisanym do rejestru Dzienników i Czasopism

  • WebInspiracje
  • Stanisław Stadnicki