Klub Sympatyków Kolei we Wrocławiu serdecznie zaprasza na trzecią odsłonę "Kolejowych zakamarków Wrocławia", czyli pociągów retro z przewodnikiem w obrębie wrocławskiego węzła kolejowego.
Symbolicznie jest to wydarzenie, które zamyka okres letni w naszym klubie, ale dla stowarzyszenia nie jest to koniec sezonu turystycznego. W okresie jesienno - zimowym przewidujemy kolejne przejazdy, zwłaszcza, że są chętni i otrzymujemy pytania o organizację kolejnych podróży naszym historycznym składem.
Tym razem przygotowaliśmy 4 pociągi: Zakamarki zachodnie, zakamarki Towarowej Obwodnicy Wrocławia, oraz zakamarki północno zachodnie i południowe. W wypadku dużej ilości chętnych przewidujemy uruchomienie piątego pociągu - wówczas byłyby to zakamarki wieczorne, po zachodzie słońca.
Przejazdy historycznego składu odbywają się po odcinkach nieoczywistych, czyli nie tylko po trasach dostępnych dla rozkładowych pociągów osobowych, ale również po torach, po których na co dzień jeżdżą wyłącznie pociągi towarowe. Najlepszym tego przykładem jest pociąg "Zakamarki Towarowej Obwodnicy Wrocławia", która łączy ze sobą dwie wrocławskie stacje rozrządowe - Wrocław Gądów i Wrocław Brochów (druga największa stacja rozrządowa w Polsce po Tarnowskich Górach). Podróżni zobaczą "od zaplecza" niedostępne dla codziennego widoku przestrzenie naszego miasta. Tak samo jest w wypadku pozostałych kursów tego dnia. Każdy jest inny, każdy zawiera w sobie podróż odcinkami niedostępnymi na co dzień dla pociągów pasażerskich i pozwala zwiedzać miasto z rzadko doświadczanej perspektywy.
Nie zabraknie również klubowego przewodnika, którego opowiadania są nieodłącznym elementem "Kolejowych zakamarków Wrocławia" i okazją do poznania wielu ciekawostek historycznych, związanych z mijanymi przez pociąg miejscami. Przejazdy kierowane są do wszystkich chętnych, w tym rodzin z dziećmi. Udział w "Kolejowych zakamarkach Wrocławia" to również okazja, aby zajrzeć do kabiny maszynisty muzealnej lokomotywy, zapoznać się z jej obsługą czy doświadczyć podróży w wagonach z lat 20-tych, zwanych w żargonie "bolkami" lub "donnersbuchami" - trzęsące się puszki. W jednym z wagonów funkcjonuje bar serwujący różne napoje oraz sklepik z klubowymi gadżetami. Dochód ze sprzedaży biletów i pamiątek pomaga stowarzyszeniu ratować zabytki kolejnictwa.
...
Tymczasowo widzisz tylko fragment treści...
Szanowni Państwo, Drodzy Czytelnicy,
szybciej, niż się spodziewałem, otrzymałem ostrzeżenie o przekroczeniu limitu transferu danych w tym miesiącu. Transfer – mówiąc wprost – oznacza liczbę tysięcy osób, które mogą czytać moje artykuły bez tego, żebym musiał za to dodatkowo płacić. Tak, to ja za to płacę.
W związku z tym, od wieczora 23 stycznia do 1 lutego byłem zmuszony ograniczyć transfer do absolutnego minimum. W praktyce oznacza to skrócenie artykułów do pierwszych dwóch-czterech akapitów. Identyczne rozwiązanie wprowadziłem również na stronie Raclawice.NET.
Wybaczcie mi tę decyzję, ale rzetelne dziennikarstwo i uczciwa publicystyka generują realne, bardzo konkretne koszty. To nie jest Facebook, gdzie pozornie wszystko macie „za darmo”, a w rzeczywistości algorytm wie o Was niemal wszystko, buduje Wasze profile cyfrowe i sprzedaje je reklamodawcom. Ja nie handluję Waszymi danymi. Ja płacę za serwery, transfer, domeny, narzędzia i czas.
Dobra wiadomość jest taka, że od lutego wszystkie artykuły wracają w 100% pełnej wersji. Mam nadzieję, że wytrzymacie ten krótki okres przejściowy, bo już wtedy pojawi się wiele nowych, mocnych tekstów.
Na koniec ważna informacja organizacyjna:
od lutego dostęp do pełnych treści będzie możliwy wyłącznie dla osób posiadających konto oraz dla Patronów
lub Czytelników, którzy zakupili moją książkę.
Dziękuję Wam za cierpliwość, zrozumienie i wsparcie. Bez Was ta praca po prostu nie miałaby sensu.
— Stanisław Stadnicki
Książkę kupisz tutaj. Dostępne ostatnie kilkanaście sztuk.
Masz swoje zdanie? Chcesz podzielić się spostrzeżeniem, dodać ciekawostkę lub dorzucić cegiełkę do wspólnej historii podsudeckich szlaków? Zapraszamy do dyskusji – merytorycznej, kulturalnej i z szacunkiem wobec innych podróżnych tej kolejowej trasy. Aby zabrać głos i zostawić swój komentarz, musisz posiadać konto w naszym serwisie. Dzięki temu utrzymujemy porządek na peronie dyskusji i unikamy wykolejeń rozmowy.
"Kolejowe szlaki Dolnego Śląska" to sztandarowy projekt stowarzyszenia, w ramach którego każdy chętny może odbyć niezapomnianą, całodniową podróż pociągiem retro po najciekawszych pod względem historii i krajobrazu liniach kolejowych w regionie. Tym razem na chętnych w nostalgiczną podróż historycznym taborem sprzed lat, czekają nie lada atrakcje i niespodzianki.
Dolny Śląsk to kraina o zawiłych dziejach, pełna ciekawostek, a nawet tajemnic z różnych okresów. To również region bogaty w zabytkową architekturę. Znajdują się tutaj jedne z najbardziej malowniczych linii kolejowych w Polsce, m.in. linia nr 266 i 286. Obie przebiegają wzdłuż pasm Sudetów Środkowych, które stanowią wizytówkę Dolnego Śląska.
Pierwszy raz od 10 lat Klub Sympatyków Kolei we Wrocławiu organizuje przejazd historycznym pociągiem do "stolicy pary" w Wielkopolsce.
Stukot kół, oliwkowe wagony, drewniane ławki, głos przewodnika i charakterystyczny pomruk zabytkowej lokomotywy spalinowej wraz z unoszącym się dymem - to tylko część elementów wyjątkowej podróży po niedostępnych na co dzień zakamarkach Wrocławia.
Jak co roku na stalowe szlaki Dolnego Śląska powracają historyczne pociągi okazjonalne, organizowane przez Klub Sympatyków Kolei we Wrocławiu. Dobrym momentem na otwarcie sezonu podróżniczego jest początek wiosny.
W sobotę i niedzielę (22 i 23 lutego) odbędzie się pokaz makiety modułowej w skali H0, czyli 1:87. Cały układ będzie miał długość aż około 190 m! Głównym organizatorem wydarzenia jest sekcja modelarska Klubu Sympatyków Kolei we Wrocławiu.