W lutym tego roku wyproszono pasażerów z pociągu Nysa-Kędzierzyn, by szynobus wysłać do Myśliczyna, gdzie utknął pociąg relacji Nysa-Brzeg. Mechanicy mogli tam pojechać drezyną lub lokomotywą. Można było tam puścić zastępczą komunikację autobusową, ale nie zrobiono tego. W ten dzień i inne dni odwoływano seryjnie kursowanie pociągów między Nysą, a Kędzierzynem. Robiono to mimo, że na tym odcinku notuje się wyższy potok podróżnych niż na innych liniach, a szosa przebiega z dala od linii kolejowej. Robiono tak tylko na jednym trakcie klejowym województwa. W lutym został wysłany list otwarty by zaprzestano owych praktyk. Dziś prezentujemy odpowiedź na zadane pytania wraz z polemiką. Niestety naszym zdaniem nie usprawiedliwia ona w większości zaistniałych sytuacji, a często zawiera wiele niedomówień.
We wtorek 21 kwietnia dotarło do mnie ze strony organizatora przewozów kolejowych w województwie opolskim to jest Urzędu Marszałkowskiego w Opolu pismo będące odpowiedzią na list otwarty wysłany w lutym br. Poniżej prezentuję obszerne fragmenty tej odpowiedzi polemizując z wieloma zauważonymi przeze mnie nieścisłościami. Przypuszczam, że odpowiedzi na zadane pytania zostały Urzędowi przedstawione i przygotowane przez Spółkę PKP PR.
W tym artykule przyjęto następującą konwencję: kursywą opisano cytaty z pisma otrzymanego z Opola, pogrubione zostały pytania zadane w liście otwartym, czcionka tradycyjna to polemika.
Osobiście nieprzerywalnie do szkoły, na studia, do pracy dojeżdżam pociągami od 1997 roku (już 12 lat). Jako pasażer byłem świadkiem przemian zachodzących na kolei. O ile w teorii uznaje się, że część z tych przemian jest dobra, o tyle w praktyce każda zmiana "owocowała" gorszym traktowaniem pasażerów ze stacji Magistrali Podsudeckiej. Przez te wszystkie lata zdążyłem poznać wielu pasażerów z wielu miejscowości. Wszyscy dobrze wiemy, widzimy i jesteśmy świadkami tego, że anomalia o jakich pisałem zdarzają się tylko na jednej linii kolejowej w województwie. List został napisany jako swego rodzaju apel. Opisane anomalia dowodziły tego, że komuś prawdopodobnie zależy na tym, by ruch pasażerski na linii kolejowej z pięknymi tradycjami, gdzie mieszkańcy chętnie korzystali z pociągów ograniczyć lub zwyczajnie zawiesić. Gehenna pasażerów trwająca kilka lat musi się kiedyś skończyć. List dowodził tego, że było jakieś przyzwolenie na "dobijanie" naszej linii, ponieważ anormalne sytuacje działy się tylko u nas (a nie musiały). Co gorsza odpowiedzi na list otwarty po części też tego dowodzą.
List otwarty wyciągnął na światło dzienne wiele spraw, o których podróżni wiedzieli od dawna. O dziwo w dwa dni licząc od chwili wysłania materiału ruch na Magistrali Podsudeckiej zmienił się nie do poznania. W ciągu dwóch ostatnich miesięcy nie odwołano ani jednego pociągu, a składy kursowały punktualniej niż w Japonii (tak punktualnie, że wielokrotnie przyjeżdżały za wcześnie). Zdarzały się awarie szynobusów, ale niemalże natychmiast pojawiała się lokomotywa z wagonami. Nawet jej obrót na stacjach węzłowych był szybszy i pociągi kursujące wahadłowo nie łapały takich opóźnień. Byliśmy świadkami wzorowego traktowania podróżnych. Pasażerowie cieszyli się z punktualności, z nowych szynobusów, czuli się ważni. Czy tak nie mogło być wcześniej? Dlaczego przez lata skazywano nas na cierpienie psychiczne spowodowane odwołaniami, zastępczą komunikacją autobusową itp. Takie traktowanie doprowadziło do lawinowego odejścia pasażerów od usług kolei. Jak już wspomniałem piękna, ponad 130-letnia historia kolei południa Opolszczyzny posiada czarną plamę obecnych czasów. Należy podziękować publicznie, że od końca lutego pasażerów na naszej linii traktuje się wzorowo, można powiedzieć priorytetowo.
...
Tymczasowo widzisz tylko fragment treści...
Szanowni Państwo, Drodzy Czytelnicy,
szybciej, niż się spodziewałem, otrzymałem ostrzeżenie o przekroczeniu limitu transferu danych w tym miesiącu. Transfer – mówiąc wprost – oznacza liczbę tysięcy osób, które mogą czytać moje artykuły bez tego, żebym musiał za to dodatkowo płacić. Tak, to ja za to płacę.
W związku z tym, od wieczora 23 stycznia do 1 lutego byłem zmuszony ograniczyć transfer do absolutnego minimum. W praktyce oznacza to skrócenie artykułów do pierwszych dwóch-czterech akapitów. Identyczne rozwiązanie wprowadziłem również na stronie Raclawice.NET.
Wybaczcie mi tę decyzję, ale rzetelne dziennikarstwo i uczciwa publicystyka generują realne, bardzo konkretne koszty. To nie jest Facebook, gdzie pozornie wszystko macie „za darmo”, a w rzeczywistości algorytm wie o Was niemal wszystko, buduje Wasze profile cyfrowe i sprzedaje je reklamodawcom. Ja nie handluję Waszymi danymi. Ja płacę za serwery, transfer, domeny, narzędzia i czas.
Dobra wiadomość jest taka, że od lutego wszystkie artykuły wracają w 100% pełnej wersji. Mam nadzieję, że wytrzymacie ten krótki okres przejściowy, bo już wtedy pojawi się wiele nowych, mocnych tekstów.
Na koniec ważna informacja organizacyjna:
od lutego dostęp do pełnych treści będzie możliwy wyłącznie dla osób posiadających konto oraz dla Patronów
lub Czytelników, którzy zakupili moją książkę.
Dziękuję Wam za cierpliwość, zrozumienie i wsparcie. Bez Was ta praca po prostu nie miałaby sensu.
— Stanisław Stadnicki
Książkę kupisz tutaj. Dostępne ostatnie kilkanaście sztuk.
Masz swoje zdanie? Chcesz podzielić się spostrzeżeniem, dodać ciekawostkę lub dorzucić cegiełkę do wspólnej historii podsudeckich szlaków? Zapraszamy do dyskusji – merytorycznej, kulturalnej i z szacunkiem wobec innych podróżnych tej kolejowej trasy. Aby zabrać głos i zostawić swój komentarz, musisz posiadać konto w naszym serwisie. Dzięki temu utrzymujemy porządek na peronie dyskusji i unikamy wykolejeń rozmowy.
To najważniejszy wniosek po przeczytaniu Waszych komentarzy napisanych w jednym z ostatnich newsów na naszej stronie dotyczących przywrócenia połączeń na stykowym, granicznym odcinku linii 137 między Kamieńcem Ząbkowickim, a Nysą.
Zaraz na początku maja napiszemy list otwarty w sprawie połączeń kolejowych na stykowym odcinku linii 137 między stacjami Nysa i Kamieniec Ząbkowicki. Chcemy w nim zaproponować połączenia wymagane przez podróżnych dlatego pytamy naszych czytelników o zdanie: jak powinna wyglądać siatka połączeń między Nysą, a Kamieńcem Ząbkowickim?
Do końca kwietnia organizatorzy przewozów w regionie to jest Urzędy Marszałkowskie muszą dostarczyć do PLK informacje o planowanych przez siebie pociągach, jakie zamierza się uruchomić w nowym rozkładzie jazdy. To ostatnia i najlepsza okazja do naszej reakcji i działania na rzecz przywrócenia połączeń na stykowym odcinku Magistrali Podsudeckiej między Nysą, a Kamieńcem Ząbkowickim. Zróbmy to razem. Nasz list wysyłamy już dzisiaj, pokazujemy Wam gdzie pisać i prosimy o pomoc.
Prezentuję Państwu nasz list skierowany do Marszałka Województwa Opolskiego dotyczący konieczności przywrócenia pociągów pasażerskich na stykowym odcinku województwa, na linii 137, na odcinku Nysa-Kamieniec Ząbkowicki.