Dzień Kolejarza wypada 25 listopada. Tak jest od 1991 roku. Za czasów II RP Dzień Kolejarza był skromnym świętem, ale obchodzonym regularnie. Nie miał z góry ustalonego dnia. Zwykle obchodzono go w ostatni weekend września.
Po II wojnie światowej wprowadzono ustawą Dzień Kolejarza Polski Ludowej. Przypadał zawsze na II niedzielę września. Na początku lat 80-tych ubiegłego stulecia kolejarze z DOKP Lublin uchwalili dzień kolejarza na 25 listopada, w święto Katarzyny Aleksandryjskiej, patronki kolejarzy. Do 1991 roku udało się oficjalnie ustalić i już w całej Polsce świętować Dzień Kolejarza 25 listopada.
Świętowanie Dnia Kolejarza na końcu września brało się z tego, że w tym okresie roku Stephenson pierwszy raz w historii zaprezentował jadący pociąg. Tak np. świętuje się Dzień Kolei w Czechach (nasi sąsiedzi oficjalnie ustalili świętowanie Dnia Kolejarza zgodnie z czasem uruchomienia maszyny parowej Stephensona).
Dzień Kolejarza na różne sposoby świętuje się w naszej okolicy. Przykładowo w Racławicach Śląskich regularnie odprawia się uroczyste Msze Św., w których uczestniczą poczty sztandarowe (m.in. z Kędzierzyna-Koźla). Tegoroczna uroczystość była wyjątkowa z tego względu, że kolejarze, miłośnicy kolei, rodziny kolejarskie, zakupiły w Częstochowie i przekazały do Racławic Śląskich pamiątkowy kielich mszalny.
- Zakupiono do naszego kościoła przepiękny kielich mszalny, który za chwilę poświęcę - mówił ks. proboszcz parafii Racławice Śl. Grzegorz Turczyn. - Dziękuję wszystkim ofiarodawcom za ten cenny i wyjątkowy dar, który będzie służył Panu Bogu i całej naszej wspólnocie parafialnej.
...
Tymczasowo widzisz tylko fragment treści...
Szanowni Państwo, Drodzy Czytelnicy,
szybciej, niż się spodziewałem, otrzymałem ostrzeżenie o przekroczeniu limitu transferu danych w tym miesiącu. Transfer – mówiąc wprost – oznacza liczbę tysięcy osób, które mogą czytać moje artykuły bez tego, żebym musiał za to dodatkowo płacić. Tak, to ja za to płacę.
W związku z tym, od wieczora 23 stycznia do 1 lutego byłem zmuszony ograniczyć transfer do absolutnego minimum. W praktyce oznacza to skrócenie artykułów do pierwszych dwóch-czterech akapitów. Identyczne rozwiązanie wprowadziłem również na stronie Raclawice.NET.
Wybaczcie mi tę decyzję, ale rzetelne dziennikarstwo i uczciwa publicystyka generują realne, bardzo konkretne koszty. To nie jest Facebook, gdzie pozornie wszystko macie „za darmo”, a w rzeczywistości algorytm wie o Was niemal wszystko, buduje Wasze profile cyfrowe i sprzedaje je reklamodawcom. Ja nie handluję Waszymi danymi. Ja płacę za serwery, transfer, domeny, narzędzia i czas.
Dobra wiadomość jest taka, że od lutego wszystkie artykuły wracają w 100% pełnej wersji. Mam nadzieję, że wytrzymacie ten krótki okres przejściowy, bo już wtedy pojawi się wiele nowych, mocnych tekstów.
Na koniec ważna informacja organizacyjna:
od lutego dostęp do pełnych treści będzie możliwy wyłącznie dla osób posiadających konto oraz dla Patronów
lub Czytelników, którzy zakupili moją książkę.
Dziękuję Wam za cierpliwość, zrozumienie i wsparcie. Bez Was ta praca po prostu nie miałaby sensu.
— Stanisław Stadnicki
Książkę kupisz tutaj. Dostępne ostatnie kilkanaście sztuk.
Masz swoje zdanie? Chcesz podzielić się spostrzeżeniem, dodać ciekawostkę lub dorzucić cegiełkę do wspólnej historii podsudeckich szlaków? Zapraszamy do dyskusji – merytorycznej, kulturalnej i z szacunkiem wobec innych podróżnych tej kolejowej trasy. Aby zabrać głos i zostawić swój komentarz, musisz posiadać konto w naszym serwisie. Dzięki temu utrzymujemy porządek na peronie dyskusji i unikamy wykolejeń rozmowy.
W połowie lat 90. na nieistniejącej już tzw. łącznicy kolejowej w Racławicach Śląskich miało miejsce zagadkowe wykolejenie lokomotywy serii SU46 ciągnącej pociąg pełen pasażerów. Ten incydent wpłynął później na ruch kolejowych na wielu innych liniach w kraju.
Są, ale jest ich niewielu. Mowa o osobach, które nie znają, nie oglądały, ani nie śmiały się z Samych Swoich i nie kojarzą kultowego cytatu: sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie. Ujęcia do nowej odsłony tej kultowej komedii kręcono w tym tygodniu na jednej ze stacji Magistrali Podsudeckiej.
To ogromny sukces Stowarzyszenia Miłośników Kolei Racławice Śląskie, które od dawna starało się, aby uratować przed zniszczeniem cenny budynek.
W sobotę przypadł doroczny Dzień Kolejarza. Z okazji tego święta modlono się m.in. w Nysie oraz Racławicach Śląskich.
Jeśli faktycznie uda się dopiąć wszystkie formalności dotyczące atrakcji na tegoroczny piknik kolejowy w Racławicach Śląskich, to czeka nas najlepsza impreza w historii.
Piknik kolejowy Koleją po pograniczu polsko-czeskim odbędzie się w dniach 27-28 sierpnia, a nie jak wcześniej planowano dwa tygodnie przed tym terminem.