W ostatnim czasie media ostrzegały kierowców i namawiały do rozwagi przejeżdżając przez przejazdy kolejowe. Niestety do tragicznego wypadku doszło także w okolicy Głogówka.
Według wstępnych ustaleń w piątek 26 kwietnia 48-letni mieszkaniec Gminy Głogówek kierując cią-gnikiem rolniczym nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu przejeżdżającemu pociągowi towarowemu. Do tragicznego zdarzenia doszło po godzinie 9 rano na przejeździe kolejowym pod Dzierżysławicami, na wysokości 93 kilometra linii kolejowej numer 137 Katowice-Legnica.
Pierwsi na miejscu zdarzenia byli racławiccy strażacy.
- Byliśmy pierwsi, po przyjeździe zostaliśmy poszkodowanego na zewnątrz, znajdował się poza ciągnikiem, wszystkie funkcje życiowe były zachowane, dopiero po kilkunastu minutach, funkcje zaczęły zanikać, na miejscu był już ZRM i PSP z Prudnika - wyjaśnił nam Szymon Adamów, prezes OSP Racławice Śląskie.
Dokładne okoliczności zdarzenia zbada prokurator. 48-latek po około 50 minutach reanimacji zmarł. Na miejscu był śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
...
Tymczasowo widzisz tylko fragment treści...
Szanowni Państwo, Drodzy Czytelnicy,
szybciej, niż się spodziewałem, otrzymałem ostrzeżenie o przekroczeniu limitu transferu danych w tym miesiącu. Transfer – mówiąc wprost – oznacza liczbę tysięcy osób, które mogą czytać moje artykuły bez tego, żebym musiał za to dodatkowo płacić. Tak, to ja za to płacę.
W związku z tym, od wieczora 23 stycznia do 1 lutego byłem zmuszony ograniczyć transfer do absolutnego minimum. W praktyce oznacza to skrócenie artykułów do pierwszych dwóch-czterech akapitów. Identyczne rozwiązanie wprowadziłem również na stronie Raclawice.NET.
Wybaczcie mi tę decyzję, ale rzetelne dziennikarstwo i uczciwa publicystyka generują realne, bardzo konkretne koszty. To nie jest Facebook, gdzie pozornie wszystko macie „za darmo”, a w rzeczywistości algorytm wie o Was niemal wszystko, buduje Wasze profile cyfrowe i sprzedaje je reklamodawcom. Ja nie handluję Waszymi danymi. Ja płacę za serwery, transfer, domeny, narzędzia i czas.
Dobra wiadomość jest taka, że od lutego wszystkie artykuły wracają w 100% pełnej wersji. Mam nadzieję, że wytrzymacie ten krótki okres przejściowy, bo już wtedy pojawi się wiele nowych, mocnych tekstów.
Na koniec ważna informacja organizacyjna:
od lutego dostęp do pełnych treści będzie możliwy wyłącznie dla osób posiadających konto oraz dla Patronów
lub Czytelników, którzy zakupili moją książkę.
Dziękuję Wam za cierpliwość, zrozumienie i wsparcie. Bez Was ta praca po prostu nie miałaby sensu.
— Stanisław Stadnicki
Książkę kupisz tutaj. Dostępne ostatnie kilkanaście sztuk.
Masz swoje zdanie? Chcesz podzielić się spostrzeżeniem, dodać ciekawostkę lub dorzucić cegiełkę do wspólnej historii podsudeckich szlaków? Zapraszamy do dyskusji – merytorycznej, kulturalnej i z szacunkiem wobec innych podróżnych tej kolejowej trasy. Aby zabrać głos i zostawić swój komentarz, musisz posiadać konto w naszym serwisie. Dzięki temu utrzymujemy porządek na peronie dyskusji i unikamy wykolejeń rozmowy.
Najtragiczniejszy wypadek kolejowy na terenie opisanym w mojej książce oraz terenie, którego dotyczy i strona KolejPodsudecka.pl wydarzył się w niedzielę, 12 listopada 1939 roku, na odcinku Długomiłowice - Zakrzów Opolski, na linii kolejowej Koźle-Baborów. Doszło tam do czołowego zderzenia dwóch pociągów na jednotorowej trasie. Był to najtragiczniejszy wypadek w ówczesnej Europie.
We wtorek 12 listopada minie 85 lat od największej i najgorszej w naszym regionie katastrofy kolejowej.
W połowie lat 90. na nieistniejącej już tzw. łącznicy kolejowej w Racławicach Śląskich miało miejsce zagadkowe wykolejenie lokomotywy serii SU46 ciągnącej pociąg pełen pasażerów. Ten incydent wpłynął później na ruch kolejowych na wielu innych liniach w kraju.
We wtorek 14 maja 2019 r. o godzinie 11:13 dyżurny stanowiska kierowania KP PSP w Prudniku przyjął telefoniczne zgłoszenie o wypadku komunikacyjnym do którego doszło na niestrzeżonym przejeździe kolejowym kategorii D w obrębie linii nr 137 w miejscowości Szybowice gm. Prudnik.
Staraniem Wydawnictwa Eurosprinter światło dzienne ujrzała pozycja książkowa pt. "Katastrofy i wypadki kolejowej w Polsce".
Do zdarzenia doszło wczoraj około godziny 10:30 w Prudniku.