Po kilku latach pociąg dalekobieżny ma wrócić na Magistralę Podsudecką. Podróżni czekają na to kilka lat. Spółka Przewozy Regionalne od nowego rozkładu ma zamiar wprowadzić połączenie Warszawy Wschodniej z Kudową Zdrój (przez Prudnik, Nysę). Byłoby to przedłużenie do kursującego w obecnym rozkładzie pociągu REGIOekspres Chemik.
Ostatni pociąg pośpieszny przez ziemię prudnicką przejechał we wrześniu 2007 roku. Był to pociąg relacji Przemyśl Główny/Lublin - Katowice - Gliwice - Nysa - Kłodzko - Wałbrzych - Jelenia Góra. Pociąg ten kursował codziennie w sezonie wakacyjnym, świątecznym i w czasie zimowych ferii. Po wakacjach 2007 roku połączenie zawieszono, a ostatnie lokomotywy spalinowe przeznaczone do obsługi połączeń dalekobieżnych przekazano na północ kraju.
Trwający w tym czasie podział przewozów regionalnych na województwa sprawił, że ziemia prudnicka, która koleją połączona jest z aglomeracją śląską oraz miastami Dolnego Śląska, została pozbawiona jakiegokolwiek połączenia międzywojewódzkiego.
Mieszkańcy naszego regionu nigdy nie pogodzili się z utratą kolejowego połączenia z miastami południa Polski. W 2007 i 2008 roku zorganizowano społeczne akcje, mające na celu przywrócenie pociągu pośpiesznego dla Prudnika. Kilkadziesiąt osób, instytucje publiczne (m. in. prudnickie Starostwo), organizacje społeczne (m. in. prudnicki oddział PTTK), posłowie i euro posłowie (m.in. Danuta Jazłowiecka) apelowali do Ministra Transportu i wtedy przewoźnika PKP Przewozy Regionalne, o przywrócenie pociągu pośpiesznego relacji Kraków-Jelenia Góra.
Za swoje zaangażowanie zostali "ukarani". Na kilka miesięcy przywrócono pociąg dalekobieżny, ale omijał on Prudnik, czyli region, z którego wysłano najwięcej listów z apelami. Przywrócony pociąg jechał z Kłodzka przez Nysę do Opola i dalej do Warszawy. Połączenie miało nienajlepsze godziny odjazdu, a skład zbyt długo czekał w Opolu na przyłączenie do wagonów jadących od Wrocławia do stolicy. Sprawiło to, że połączenie zostało szybko wycofane.
...
Tymczasowo widzisz tylko fragment treści...
Szanowni Państwo, Drodzy Czytelnicy,
szybciej, niż się spodziewałem, otrzymałem ostrzeżenie o przekroczeniu limitu transferu danych w tym miesiącu. Transfer – mówiąc wprost – oznacza liczbę tysięcy osób, które mogą czytać moje artykuły bez tego, żebym musiał za to dodatkowo płacić. Tak, to ja za to płacę.
W związku z tym, od wieczora 23 stycznia do 1 lutego byłem zmuszony ograniczyć transfer do absolutnego minimum. W praktyce oznacza to skrócenie artykułów do pierwszych dwóch-czterech akapitów. Identyczne rozwiązanie wprowadziłem również na stronie Raclawice.NET.
Wybaczcie mi tę decyzję, ale rzetelne dziennikarstwo i uczciwa publicystyka generują realne, bardzo konkretne koszty. To nie jest Facebook, gdzie pozornie wszystko macie „za darmo”, a w rzeczywistości algorytm wie o Was niemal wszystko, buduje Wasze profile cyfrowe i sprzedaje je reklamodawcom. Ja nie handluję Waszymi danymi. Ja płacę za serwery, transfer, domeny, narzędzia i czas.
Dobra wiadomość jest taka, że od lutego wszystkie artykuły wracają w 100% pełnej wersji. Mam nadzieję, że wytrzymacie ten krótki okres przejściowy, bo już wtedy pojawi się wiele nowych, mocnych tekstów.
Na koniec ważna informacja organizacyjna:
od lutego dostęp do pełnych treści będzie możliwy wyłącznie dla osób posiadających konto oraz dla Patronów
lub Czytelników, którzy zakupili moją książkę.
Dziękuję Wam za cierpliwość, zrozumienie i wsparcie. Bez Was ta praca po prostu nie miałaby sensu.
— Stanisław Stadnicki
Książkę kupisz tutaj. Dostępne ostatnie kilkanaście sztuk.
Masz swoje zdanie? Chcesz podzielić się spostrzeżeniem, dodać ciekawostkę lub dorzucić cegiełkę do wspólnej historii podsudeckich szlaków? Zapraszamy do dyskusji – merytorycznej, kulturalnej i z szacunkiem wobec innych podróżnych tej kolejowej trasy. Aby zabrać głos i zostawić swój komentarz, musisz posiadać konto w naszym serwisie. Dzięki temu utrzymujemy porządek na peronie dyskusji i unikamy wykolejeń rozmowy.
Pomysł prezentacji tego, jak po powodzi z 1997 roku kursowały pociągi na Magistrali Podsudeckiej, spodobał się czytelnikom. Był to jeden z najchętniej czytanych newsów w ostatnich latach. Dziś uzupełnienie informacji.
Mamy rozkład pociągów dalekobieżnych, które od grudnia pojadą przez Magistralę Podsudecką. Bezpośredni dojazd do Olsztyna, Warszawy, Częstochowy, Katowic, Krakowa, Polanicy Zdrój, Jeleniej Góry.
Miał być TLK Szczeliniec do Warszawy przez Nysę i Opole, ale do stolicy pojedzie IC Kormoran przez Prudnik, Kędzierzyn i Katowice.
Być może od grudnia po 13 latach ponownie na naszą linię kolejową wrócą pociągi dalekobieżne.
Prezentujemy pełną treść deklaracji, podpisanej przez uczestników konferencji, która została zorganizowana w Prudniku, a dotyczyła powrotu pociągu pośpiesznego na Magistralę Podsudecką
Mimo, że na spotkaniu zabrakło zapowiadanych przedstawicieli Ministerstwa Infrastruktury oraz przewoźnika Intercity, to należy uznać je za bardzo dobre i miejmy nadzieję - owocne.