Kolejne sukcesy Piotra Uciechowskiego

Dziś prezentujemy Państwu sporą dawkę informacji dotyczących Piotra Uciechowskiego, biegacza i pracownika Opolskiego Zakładu Przewozów Regionalnych.

Na ten bieg pojechałem, jak na większość moich wypraw na zawody koleją (w obie strony 15.pociągami ) podróż zajęła mi po 23,5 godz. z 8.przesiadkami w : Wrocław, Drezno, Cottbus, Frankfurt/M, Manncheim, Koblenz, Trier i Nennig (jako 29.letni kolejarz - Kier. poc. mam w tym b.duże doświadczenie, zresztą koleją na zawody objechałem ok. 35.karjów Europy, Azji i Afryki ).

Chcąc zaoszczędzić na hotelu pojechałem na "żywioł" wyjechawszy w sobotę około południa, na miejsce dotarłem ok. południa w niedzielę ( spanie ? - to były drzemki w poc. w czasie podróży ). od razu do biura zawodów po nr startowy, trochę odpoczynku we wspomnianym biurze, polegające na siedzeniu na fotelu. Potem zaraz na krótką rozgrzewkę ( bo pogoda była mocno niesprzyjająca do dystansu 21,0975 km : + 25 st.C, bezwietrzna i pełne słońce ) i o 15.00 start ( trochę sie obawiałem po takiej podróży i braku pełnego noclegu ).

W tym Półmaratonie wystartowało ok. 1700. zaw. Pobiegłem od startu nieco ostrożniej niż 3 tygodnie wcześniej w MP w Pile, ale okazało się iż ta pogoda była dla wielu "drogą przez mękę". Trasa wiodła do nawrotu ( ok. 10,5 km ) i z powrotem więc widziałem jak zeszło z trasy nawet 5. Kenijczyków z czołówki, która pobiegła od początku b.mocno. ja na nawrocie byłem 62. ( przed startem marzyło mi się pobiec na podobnym poziomie - ok. 70.miejsca jak w Pile ), ale widząc iż coraz więcej biegaczy zmaga się z tymi trudnymi warunkami atm. , po nawrocie zacząłem wyprzedzać kolejnych rywali i już na 15 km wszedłem do "50", potem była jeszcze nie zaprzepaszczona kryzysem końcówka i jeszcze kliku rywali minąłem.

W efekcie na mecie zameldowałem się jako 44. wśród mężczyzn ( ta klasyfikacja była ważniejsza gdyż tam są osobne dla kobiet i mężczyzn jak w zawodach rangi Mistrzowskiej ), a 52. w kl. Open biegu ( 10 m w kat. wiekowej M40 ) z czasem nieco słabszym niż w Pilskich MP ( wtedy przy zimniejszej pogodzie, bez wyczerpującej podróży po. i po przespanej nocy w Akademiku było 1;22,04 godz. ) teraz w Luxemburgu - 1;23,58 godz. Tak więc się złożyło iż w starcie w 52. kraju świata zająłem 52. miejsce.

...

Tymczasowo widzisz tylko fragment treści...

Szanowni Państwo, Drodzy Czytelnicy,

szybciej, niż się spodziewałem, otrzymałem ostrzeżenie o przekroczeniu limitu transferu danych w tym miesiącu. Transfer – mówiąc wprost – oznacza liczbę tysięcy osób, które mogą czytać moje artykuły bez tego, żebym musiał za to dodatkowo płacić. Tak, to ja za to płacę.

W związku z tym, od wieczora 23 stycznia do 1 lutego byłem zmuszony ograniczyć transfer do absolutnego minimum. W praktyce oznacza to skrócenie artykułów do pierwszych dwóch-czterech akapitów. Identyczne rozwiązanie wprowadziłem również na stronie Raclawice.NET.

Wybaczcie mi tę decyzję, ale rzetelne dziennikarstwo i uczciwa publicystyka generują realne, bardzo konkretne koszty. To nie jest Facebook, gdzie pozornie wszystko macie „za darmo”, a w rzeczywistości algorytm wie o Was niemal wszystko, buduje Wasze profile cyfrowe i sprzedaje je reklamodawcom. Ja nie handluję Waszymi danymi. Ja płacę za serwery, transfer, domeny, narzędzia i czas.

Dobra wiadomość jest taka, że od lutego wszystkie artykuły wracają w 100% pełnej wersji. Mam nadzieję, że wytrzymacie ten krótki okres przejściowy, bo już wtedy pojawi się wiele nowych, mocnych tekstów.

  • druga część artykułu o tym, dlaczego Opole nigdy nie poprze modernizacji Magistrali Podsudeckiej,
  • tekst o regionalnych wyborach władz KO zaplanowanych na marzec, które – wbrew pozorom – są dla nas kluczowe,
  • a także artykuł, w którym udowadniam, że potrafię nie tylko krytykować, ale również chwalić, jeśli są ku temu powody.

Na koniec ważna informacja organizacyjna:
od lutego dostęp do pełnych treści będzie możliwy wyłącznie dla osób posiadających konto oraz dla Patronów lub Czytelników, którzy zakupili moją książkę.

Dziękuję Wam za cierpliwość, zrozumienie i wsparcie. Bez Was ta praca po prostu nie miałaby sensu.

Stanisław Stadnicki


Książkę kupisz tutaj. Dostępne ostatnie kilkanaście sztuk.

Podaj dalej:

Liczba komentarzy: 0

Na tej stacji komentarzy jeszcze brak – możesz być pierwszy, który zatrzyma się tu i zostawi swoją opinię.

Dyskusja na właściwym torze – jak za dawnych czasów.

Masz swoje zdanie? Chcesz podzielić się spostrzeżeniem, dodać ciekawostkę lub dorzucić cegiełkę do wspólnej historii podsudeckich szlaków? Zapraszamy do dyskusji – merytorycznej, kulturalnej i z szacunkiem wobec innych podróżnych tej kolejowej trasy. Aby zabrać głos i zostawić swój komentarz, musisz posiadać konto w naszym serwisie. Dzięki temu utrzymujemy porządek na peronie dyskusji i unikamy wykolejeń rozmowy.


Teksty na podobny temat

Uciechowski

32 lata biegania i 30 lat pracy na kolei

We wrześniu 2011. roku minęła 30.rocznica sportowej kariery Piotra Uciechowskiego (dziś biega, trenuje i startuje dalej już 32. rok). Kolejarza (Kier. pociągu Opolskiego Zakładu Przewozów Regionalnych), w PZLA z licencją klubu LZS Tarchalanka Tarchały Wielkie, który uczestniczył na zawodach w około 850 biegach w 50. krajach na wszystkich Kontynentach, pokonując w sumie (wraz z treningami) dystans około 143 tys. Km.

Piotr Uciechowski

Kolejana relacja Piotra Uciechowskiego - biegającego kolejarza

Relacja z Jubileuszowego V Biegu Niepodległości w Ciepielowicach k. Dąbrowy Niemodlińskiej

Przed startem

Piotr Uciechowski - relacja z ostatnich startów

W tym artykule opisywany jest wspólny rodzinny start w rozegranym w ostatnią sobotę (7.07.br.) Jubileuszowym 10. Biegu Opolskim na wyspie "Bolko", na dystansie 10 km. Opowiada Piotr Uciechowski, Kierownik pociągu OZPR w Opolu