Dodano: Środa, 25 maja 2016r. godz.: 14:54. Nr wydania: 421/2016

Magistrala Podsudecka zaniedbana i zapomniana - ale to się ma zmienić.

Kilka dni temu Zespół ds. Kolei przy Wojewodzie Opolskim zajął się tematyką turystyki kolejowej w regionie, a najważniejszym omawianym tematem było przedłużenie kolei wąskotorowej z Osoblahy do Racławic Śląskich oraz konieczność modernizacji linii kolejowej numer 137. W zespole pracują także osoby związane z Magistralą Podsudecką, co ma niebagatelne znaczenie przy forsowaniu spraw ważnych dla naszego regionu.

Już pierwsze spotkania Zespołu organizowane w siedzibie Wojewody pokazały, że to region południa województwa jest tym najbardziej zaniedbanym pod względem kolejowym. Zły rozkład jazdy, złe skomunikowania pociągów, czy konieczność modernizacji starzejącej się linii kolejowej były omawiane w pierwszej kolejności. Duża zasługa w tym naszych przedstawicieli, którzy zadbali o to, by kolej na południu Opolszczyzny nie została zapomniana i często odważnie upominali się o dobro swoich mieszkańców.

Patrząc na ostatnie lata musimy powiedzieć, że linia kolejowa numer 137 (Katowice-Prudnik-Nysa-Legnica) została zmarginalizowana. Nie wpisano jej do kilku programów, które mógłby ułatwić jej remont, czy wprowadzenie pociągów dalekobieżnych. Udało się to zrobić w przypadku mniejszych i teoretycznie nie tak ważnych traktów. Trudno powiedzieć, dlaczego tak mają się sprawy i jak to możliwe, że remontu doczekają się trakty z mniejszym ruchem? Może zbyt małe przebicie polityczne lub słabe zaangażowanie społeczne? Fakt faktem wiele wskazuje na to, że w tych kwestiach sprawy ruszą z miejsca, choć pewnie powoli.

O znaczeniu Zespołu dobrze świadczą słowa wicewojewody Violetty Porowskiej, która poinformowała, że nowa grupa pracuje nadzwyczaj aktywnie i szybko stała się czołową z tych, które działają przy wojewódzkiej administracji rządowej. - Już widać, że utworzenie Zespołu było potrzebne - mówiła. Warto dodać, że jest to swego rodzaju pozytywna inicjatywa - unikalna na skalę krajową.

Miłośnicy kolei, kolejarze, społecznicy mogą przy samym Wojewodzie wyliczyć problemy kolejowe, a obecność władz, czy dyrektorów spółek kolejowych świadczy o tym, że wszystkie uwagi członków Zespołu traktowane są poważnie. Pewien przełamany impas? Na pewno tak.

Przykładowo w czasie ostatniego spotkania przez ponad godzinę dyskutowano o przedłużeniu kolei wąskotorowej z Osoblahy do Racławic Śląskich. Na zebraniu zjawili się reprezentacji czeskiej ekipy organizującej przejazdy na tamtej trasie. Przedstawiając swój projekt realizacji tego zadania i wstępny projekt trasy przygranicznej. Wreszcie publicznie potwierdzono, że budowa trzeciej szyny (umożliwiającej przejazd pociągów normalno i wąskotorowych po jednym trakcie) jest wykonalny i takie rozwiązanie nawet w Polsce już istnieje (miejscowość Pleszew). Zastanawiano się, co należy zrobić, aby przyspieszyć realizację projektu? Przede wszystkim pierwszym krokiem jest odcięcie od upaństwowienia przedmiotowej linii kolejowej, czyli przejęcie jej przez samorządy. Następnie należy z pomocą środków UE rozpocząć naprawy i budowę nowego traktu. Uznano, że jak najszybciej samorządowcy muszą określić się w sprawie przejęcia traktu i warunków w jakich ma to nastąpić. Zostaną zaproszeni do Opola. Zgodnie uznano, że rozmowy, które niczemu nie służą opóźniają tę inwestycję, trzeba przejść do czynów i konkretów. Przedstawiciele kolei zapewnili, że będą pomagali na tyle, na ile będzie można.

Ponadto omawiano pomysł elektryfikacji linii kolejowej 137, remonty torów w okolicy węzła Kluczbork, przeciągające się prace remontowe na linii Nysa-Brzeg. Kolejarze poinformowali, że wiele wskazuje na to, iż w następnym roku uda się odbudować drugi tor na odcinku Twardawa-Kędzierzyn-Koźle.

Wcześniej Komisja szeroko omawiała problematykę rozkładu jazdy pociągów. Także głośno było o linii numer 137. Mówiono przykładowo o likwidacji najbardziej popularnego pociągu odjeżdżającego z Kędzierzyna o godzinie 15:00. Młodzież kupiła samochody i tak dojeżdża do szkół, a kolej straciła kolejnych pasażerów. Wytknięto też brak połączeń na stykowym odcinku linii podsudeckiej. Wpłynęły już pierwsze pisma o pociągi w relacjach Gliwice-Kłodzko przez Prudnik i Nysę.

Niebawem na naszej stronie opublikujemy treść pisma przekazanego do Wojewody, w którym dokładnie wymieniono wszystkie bolączki naszej linii kolejowej oraz wnioski przedstawione przez Komisję. Kolejne spotkania planowane są już niebawem.

Obraz: spotkanieuwojewody.jpg

Autor: Stanisław Stadnicki.
Publikacja tekstu: Środa, 25 maja 2016r. godz.: 14:54. Nr wydania: 421/2016

Dziękujemy za lekturę tego tekstu. Możesz teraz wrócić do wyboru aktualności.

Polecamy teksty na podobny temat

Następne teksty:

Poprzednie teksty:

Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie © Stanisław Stadnicki 2005-2019
Powielanie, kopiowanie i rozpowszechnianie treści serwisu KolejPodsudecka.pl jest zabronione.
Serwis KolejPodsudecka.pl jest internetowym dziennikiem wpisanym do rejestru Dzienników i Czasopism

  • WebInspiracje
  • Stanisław Stadnicki