Dodano: Środa, 2 grudnia 2009r. godz.: 19:32. Nr wydania: 118/2009

Odpowiedź Opolskiego Urzędu Marszałkowskiego na list w sprawie przywrócenia pociągów na stykowym odcinku linii 137 Nysa-Kamieniec Ząbkowicki

W odpowiedzi na Pana pismo z dnia 26 października 2009r., które wpłynęło do tut. Urzędu w dniu 29 października 2009r. w sprawie przywrócenia kursowania pociągów osobowych na odcinku Nysa-Kamieniec Ząbkowicki, uprzejmie informuję jak niżej.

Likwidacja kolejowych przewozów regionalnych na odcinku linii 137 Nysa-Kamieniec Ząbkowicki nie miała na celu dyskryminowania mieszkańców tej części regionu. Decyzja ta została podjęta w oparciu o wielokrotne powtarzane badania potoków podróżnych na w/w odcinku. Liczenia podróżnych przez przedstawicieli Urzędu Marszałkowskiego Województwa Opolskiego, jak i również pracowników PKP Przewozy Regionalne, wykazały jednoznacznie niewielkie zainteresowanie podróżnych uruchomionymi połączeniami. Według ostatnich badań przeprowadzonych w dniach 20-26 października 2008r. na odcinku Nysa-Kamieniec Ząbkowicki, z połączeń tych korzystało od 2 do 24 osób. Zwiększone potoki podróżnych, przekraczające 60 osób, zanotowano jedynie dla popołudniowych połączeń z Nysy w piątki i z Kamieńca Ząbkowickiego w niedzielę.

Z wyliczeń wynika, że średnia liczba podróżnych korzystających z przebadanych pociągów wynosi jedynie 18 osób na połączenie. Jednocześnie zdajemy sobie sprawę, że niewielkie zainteresowanie funkcjonującymi wówczas połączeniami może również wynikać z faktu, że oferta przewozowa nie była wystarczająco atrakcyjna dla podróżnych, gdyż nie zapewniono połączeń w dłuższych relacjach na terenie województwa dolnośląskiego.

Ponadto, z przykrością stwierdzam, że obecna trudna sytuacja finansowa spółki PKP Przewozy Regionalne oraz konieczność znacznego zwiększania dofinansowania do przewozów przy zachowaniu obecnie wykonywanej pracy eksploatacyjnej nie pozwala jednocześnie zadeklarować, czy i w jakim okresie będzie możliwe wznowienie obsługi tego odcinka linii. Pragnę jednocześnie zapewnić, iż potrzeby przewozowe w komunikacji regionalnej są na bieżąco monitorowane i analizowane, a wnioski podróżnych są realizowane w miarę możliwości finansowych.

W kwestii wprowadzenia do rozkładu jazdy proponowanych połączeń międzywojewódzkich, przebiegających przez teren Opolszczyzny, które łączyłyby województwo Śląskie z Dolnośląskim, pragnę poinformować, że sugerowana realizacja we współpracy z Urzędem Marszałkowskim Województwa Dolnośląskiego jest możliwa, jednak nadal pozostaje problem finansowania z naszej strony tych połączeń na terenie województwa opolskiego.

Reasumując powyższe, pragnę zapewnić, że Województwo Opolskie, mimo trudnej sytuacji finansowej zawsze dbało o rozwój pasażerskich przewozów regionalnych, co zresztą zauważa Pan w swoim piśmie i nadal zamierza kontynuować tą politykę. Podczas prac nad projektem rozkładu jazdy 2010/11, które rozpoczną się już w marcu przyszłego roku, będziemy rozważać przywrócenie połączeń relacji Nysa-Kamieniec Ząbkowicki we współpracy z Województwem Dolnośląskim.

Podpisał Członek Zarządu Andrzej Kasiura.

Krótka polemika

Podsumowując postaram się odpowiedzieć na pytanie, dlaczego moim zdaniem pociągami do Kamieńca jeździło w ostatnim czasie tak mało osób?

  • skrócenie długich, międzywojewódzkich relacji i pozostawienie tylko dwóch, a później jednej pary pociągów Kędzierzyn-Kamieniec (żadna oferta przewozowa, jedynie pasażerowie jednorazowi, żadnych pasażerów seryjnych na biletach miesięcznych),
  • lawinowe, około roczne kursowanie zastępczej komunikacji autobusowej (brak autobusów szynowych, jedynie w weekendy kursy były obsługiwane normalnie),
  • wprowadzenie pociągu relacji Kamieniec-Opole zamiast pociągu Kamieniec-Kędzierzyn (przykład anty-marketingu, ostatni pasażerowie jadący z Dolnego Śląska na Śląsk zrezygnowali),
  • obsługa połączeń szynobusem SN81 (nie wszyscy pasażerowie mieścili się wewnątrz składu),
  • pamiętne problemy z porannym pociągiem do Kamieńca, który potrzebny był kolejarzom i zmiana rozkładu pod kolejarzy, a nie pasażerów.

Żadne prawo w Polsce nie mówi, że kolejarz do pracy ma jechać pociągiem, dlatego w przypadku reaktywacji połączeń na odcinku linii 137 Nysa-Kamieniec należy tworzyć połączenia o dogodnej porze dojazdu dla pasażerów (mieszkańców, pracowników, turystów, uczniów), a nie kolejarzy. Relacje Nysa-Kamieniec są za krótkie i należy rozważyć wprowadzenie pociągów na trasie Kędzierzyn-Kłodzko/Legnica, a nawet Gliwice-Kłodzko. Taki pociąg mógłby kursować na początek tylko w weekendy i w sezonie i byłby ciekawą alternatywą, ponieważ inni przewoźnicy (Intercity) nie mają w swojej ofercie żadnego połączenia gwarantującego dojazd ze Śląska na Dolny Śląsk w okolice Kotliny Kłodzkiej. Linię 137 należy traktować jako całość i tworzyć możliwie najdłuższe relacje pociągów. To co kilka lat sukcesywnie się psuło teraz trzeba ratować. Każdy z nas wie, jak bardzo brakuje połączeń na Dolny Śląsk i jaką gehenną jest podróż do Jaworzyny, Wałbrzycha robiąc niepotrzebnie 200 dodatkowych kilometrów.

W najnowszym numerze Tygodnika Prudnickiego znajdziemy ciekawą notkę dotyczącą tego jakie problemy mieli turyści przebywający w Górach Opawskich z weekendowym wydostaniem się z tej okolicy i powrotem do domu. Ku ich zdziwieniu (byli to turyści między innymi z Warszawy) w niedzielę (tak naprawdę w ogóle) nie ma pociągu jadącego na Dolny Śląsk, a dostanie się do Wrocławia czy Katowic to kilka godzin dodatkowej jazdy i kilka przesiadek. Dla nich to bardzo dziwne (słusznie), a dla nas już o zgrozo śmieszne, ponieważ takie anomalia i rozkład utrudniający dostanie się gdziekolwiek w głąb kraju nadal nie został zmieniony i czasem wydaje się nam, że za Nysą znajduje się granica z Koreą Północną, której nie da się przekroczyć.

Od dwóch lat zawsze na początku roku organizowaliśmy społeczne akcje zmierzające do powrotu pociągu dalekobieżnego na podsudeckie tory. Tym razem będzie podobnie. Na początku 2010 roku zwrócimy się do Was z ogromną prośbą o pomoc w działaniach zmierzających do powrotu pociągów na międzywojewódzki odcinek linii 137. Rozpoczniemy akcję większą niż poprzednie skierowaną do organizatorów przewozów (Urzędów Marszałkowskich), Przewozów Regionalnych, lokalnych burmistrzów i starostów, organizacji społecznych. Dalekobieżne pociągi na Magistralę Podsudecką muszą wrócić, dość marginalizacji tej linii, nasi pasażerowie są tak samo ważni jak inni mieszkańcy Opolszczyzny.

Powyższy list daje jakieś nadzieje, ale jest przede wszystkim bodźcem dla nas do działania. To w naszych rękach leży los linii podsudeckiej, ponieważ przez lata była ona zaniedbywana, marginalizowana i traktowana jako zło konieczne. Wypełnione do granicy możliwości autobusy szynowe SA134 w weekendy, dobrze obłożone kursy w dni robocze i rzesze turystów chcące dojechać na Dolny Śląsk czekają na naszą reakcję. Zbierajcie siły na nowy rok, bo będziemy działać tak jak jeszcze nigdy dotąd. Może dzięki nam w 135 rocznicę budowy linii podsudeckiej wreszcie biała plama w postaci braku połączeń pasażerskich na granicznym odcinku zostanie zlikwidowana czego wszystkim gorąco życzę.

Autor: Stanisław Stadnicki.
Publikacja tekstu: Środa, 2 grudnia 2009r. godz.: 19:32. Nr wydania: 118/2009

Dziękujemy za lekturę tego tekstu. Możesz teraz wrócić do wyboru aktualności.

Następne teksty:

Poprzednie teksty:

Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa autorskie © Stanisław Stadnicki 2005-2017
Powielanie, kopiowanie i rozpowszechnianie treści serwisu KolejPodsudecka.pl jest zabronione.
Serwis KolejPodsudecka.pl jest internetowym dziennikiem wpisanym do rejestru Dzienników i Czasopism

  • WebInspiracje
  • Stanisław Stadnicki