Pociąg TLK KORMORAN stał się jednym z najbardziej wymownych dowodów na to, że na polskiej kolei mogą dziać się naprawdę dobre rzeczy.
Wystarczy zapewnić pasażerom atrakcyjną, wygodną i stabilną ofertę, aby zapełnili składy do ostatniego miejsca - i to w takim stopniu, że przewoźnik musiał dołączać dodatkowe wagony. To jedna z tych historii, które pokazują, że nawet na pozornie zapomnianych liniach możliwy jest sukces.
Wraz z wejściem w życie rozkładu jazdy na sezon 2020/2021 PKP Intercity ogłosiło długo wyczekiwaną informację: na Magistralę Podsudecką (linia 137) wrócą połączenia międzywojewódzkie dalekobieżne. Pierwszym był klasyczny już pociąg TLK SUDETY z Krakowa do Jeleniej Góry. Drugim miał zostać zupełnie nowy skład - TLK KORMORAN, kursujący z Polanicy-Zdroju przez Nysę, Prudnik, Katowice i Warszawę aż do Olsztyna. Połączenie ruszyło w styczniu 2021 roku, tuż po Nowym Roku.
Realizacja tego połączenia pokazała, że kolej potrafi działać jak precyzyjny mechanizm zegarka. Konstrukcja obiegu wagonów była naprawdę pomysłowa. Skład od Katowic na południe prowadziła lokomotywa spalinowa z dolnośląskiego zakładu PKP Intercity, a dwa wagony wieczorem dojeżdżały aż do Polanicy-Zdroju. Tam niemal natychmiast były wpinane do nocnego pociągu TLK ROZEWIE, który ruszał na północ kraju.
Rano, gdy Rozewie wracało, te same wagony wyruszały jako TLK KORMORAN z powrotem do Katowic, gdzie dołączano jeszcze cztery kolejne. Początkowo rozważano nawet dołączanie wagonów z kierunku Czech lub Słowacji. Z powodu długiego obiegu i wymogów szybkiego przepinania skład nie mógł być wydłużony do Kudowy-Zdroju, ale mimo to układ działał bez zarzutu. To była logistyka na wysokim poziomie.
...
Tymczasowo widzisz tylko fragment treści...
Szanowni Państwo, Drodzy Czytelnicy,
szybciej, niż się spodziewałem, otrzymałem ostrzeżenie o przekroczeniu limitu transferu danych w tym miesiącu. Transfer – mówiąc wprost – oznacza liczbę tysięcy osób, które mogą czytać moje artykuły bez tego, żebym musiał za to dodatkowo płacić. Tak, to ja za to płacę.
W związku z tym, od wieczora 23 stycznia do 1 lutego byłem zmuszony ograniczyć transfer do absolutnego minimum. W praktyce oznacza to skrócenie artykułów do pierwszych dwóch-czterech akapitów. Identyczne rozwiązanie wprowadziłem również na stronie Raclawice.NET.
Wybaczcie mi tę decyzję, ale rzetelne dziennikarstwo i uczciwa publicystyka generują realne, bardzo konkretne koszty. To nie jest Facebook, gdzie pozornie wszystko macie „za darmo”, a w rzeczywistości algorytm wie o Was niemal wszystko, buduje Wasze profile cyfrowe i sprzedaje je reklamodawcom. Ja nie handluję Waszymi danymi. Ja płacę za serwery, transfer, domeny, narzędzia i czas.
Dobra wiadomość jest taka, że od lutego wszystkie artykuły wracają w 100% pełnej wersji. Mam nadzieję, że wytrzymacie ten krótki okres przejściowy, bo już wtedy pojawi się wiele nowych, mocnych tekstów.
Na koniec ważna informacja organizacyjna:
od lutego dostęp do pełnych treści będzie możliwy wyłącznie dla osób posiadających konto oraz dla Patronów
lub Czytelników, którzy zakupili moją książkę.
Dziękuję Wam za cierpliwość, zrozumienie i wsparcie. Bez Was ta praca po prostu nie miałaby sensu.
— Stanisław Stadnicki
Książkę kupisz tutaj. Dostępne ostatnie kilkanaście sztuk.
Masz swoje zdanie? Chcesz podzielić się spostrzeżeniem, dodać ciekawostkę lub dorzucić cegiełkę do wspólnej historii podsudeckich szlaków? Zapraszamy do dyskusji – merytorycznej, kulturalnej i z szacunkiem wobec innych podróżnych tej kolejowej trasy. Aby zabrać głos i zostawić swój komentarz, musisz posiadać konto w naszym serwisie. Dzięki temu utrzymujemy porządek na peronie dyskusji i unikamy wykolejeń rozmowy.
Nieubłaganie zbliża się koniec 2025 roku, co wiąże się z roczną zmianą rozkładu jazdy pociągów. Zmianą, która obejmuje kraje europejskie i następuje zawsze w noc z drugiej soboty grudnia na drugą niedzielę grudnia.
Wczoraj popołudniu w drogę z Krakowa ruszył pociąg TLK Sudety na nowym taborze. Od teraz kursy na tym pociągu będą obsługiwane przez składy serii SN85.
Od października pociągi Intercity w relacji Kraków-Jelenia Góra i Jelenia Góra-Kraków, które kursują przez linię 137, będą prowadzone jednostkami SD85.
W związku z pracami jakie zostaną przeprowadzone na odcinku linii kolejowej 137 pomiędzy Głogówkiem, a Kędzierzynem-Koźlem nastąpią istotne zmiany w rozkładzie jazdy pociągów PKP Intercity.
Dobra zmiana od nowego rozkładu. Wraca drugi dalekobieżny pociąg na naszej linii kolejowej.
Wstępnie potwierdzają się informacje, które mówią, że już od grudnia na naszej linii kolejowej pojawi się drugie bezpośrednie połączenie Krakowa z Jelenią Górą.