Część 2: Dlaczego OPOLE nigdy nie poprze modernizacji linii 137 tzw. Magistrali Podsudeckiej

  • Autor: Stanisław Stadnicki
  • Data publikacji: 23.04.2026 r.
  • Czas czytania: ok. 17 minut

Już kilka miesięcy temu pisałem, że Magistrala Podsudecka zostanie zmodernizowana tylko wtedy, gdy pojawi się realna wola polityczna. Dziś, zamiast sygnałów dających nadzieję, pojawiają się kolejne fakty, które każą postawić pytanie odwrotne: czy komuś naprawdę zależy na przyszłości kolei południa Opolszczyzny i linii 137?

W drugiej części tekstu pokażę Wam kolejne mocne argumenty świadczące o tym, jak bardzo linia 137 została zmarginalizowana. Najpierw będzie trochę polityki - ale nie dla samej polityki. To konieczne tło, bo bez zrozumienia obecnego układu sił trudno pojąć, dlaczego jedne inwestycje ruszają szybko, a inne od lat stoją w miejscu. Potem przejdziemy do konkretów: pokażę, że tam, gdzie pojawia się decyzja i determinacja, remont kolei można uruchomić naprawdę sprawnie. Tam natomiast, gdzie tej determinacji brakuje, nie ma ani harmonogramów, ani realnych działań, ani nawet wyraźnej perspektywy zmian.

Przyjrzymy się też sytuacji Głuchołaz i całego pogranicza. Warto zadać sobie pytanie, kto dziś rzeczywiście korzysta na zmianach zachodzących na kolei w tym rejonie. Bo coraz wyraźniej widać, że poprawa dostępności komunikacyjnej zaczyna służyć przede wszystkim stronie czeskiej, podczas gdy po polskiej stronie wiele kluczowych problemów pozostaje nierozwiązanych. To nie jest tylko kwestia rozkładów jazdy czy lokalnych połączeń, ale szerszego obrazu zaniedbań, które od lat dotykają południe województwa opolskiego.