Powódź najwięcej szkód wyrządziła pod Kłodzkiem i na odcinku Prudnik-Nowy Świętów, ale i po drugiej stronie granicy
Miesiąc temu byliśmy świadkami jednej z największych w historii powodzi, która dotknęła m.in. południe Opolszczyzny oraz Kotlinę Kłodzką.
Jeżeli chodzi o zniszczenia kolejowe, to były one mniejsze niż te w 1997 roku. Wtedy wielka woda prawdopodobnie na zawsze zakończyła ruch pociągów m.in. do Złotego Stoku czy na trasie Baborów - Kędzierzyn-Koźle Zachód. Zniszczyła też torowisko pomiędzy Twardawą, a Koźlem, gdzie drugiego toru nie odtworzono do 2024 roku.
Nie oznacza to, że we wrześniu br. kolej nie ucierpiała. Straty też są znaczące. Na szczęście wiele zniszczeń już udało się naprawić, zwłaszcza po polskiej stronie.