Nysa-Legnica, czy Kędzierzyn-Legnica?

  • Autor: Stanisław Stadnicki
  • Data publikacji: 25.03.2009 r.
  • Czas czytania: ok. 2 minuty

Jakiś czas temu pojawiła się słuszna koncepcja przywrócenia ruchu pasażerskiego między Nysą, a Kamieńcem. Pojawiły się jednak dwie sugestie. Jedna zakłada stworzenie pociągów relacji Legnica-Nysa, a druga, tak jak to było dawniej przez ponad 60 lat, powrót pociągów Legnica-Kędzierzyn.

Oczywiste jest, że pociągi krótkiej relacji Nysa-Kamieniec nie wygenerują zadowalającego potoku podróżnych. Fatalny rozkład jazdy i seryjne odwołania doprowadziły do masowego odejścia od usług kolei mieszkańców z Otmuchowa, czy Paczkowa. W grudniu 2008 pociągi między Nysą, a Kamieńcem zniknęły z rozkładu jazdy.

Od dawna jednak mieszkańcy wielu miejscowości domagają się przywrócenia bezpośredniego połączenia umożliwiającego dojazd w Dolny Śląsk z Kędzierzyna, Prudnika, czy Nysy. Teraz jeśli chcemy dostać się do Jeleniej Góry przesiadając się tylko raz, to musimy o godzinie 20 jechać do Kędzierzyna i tam czekać do 5 rano na pociąg pośpieszny. Takie niespodzianki zafundowały nam osoby odpowiedzialne za ułożenie rozkładu. Pociągi między Nysą, a Kamieńcem muszą wrócić.