Magistrala Podsudecka zaniedbana i zapomniana - ale to się ma zmienić.

  • Autor: Stanisław Stadnicki
  • Data publikacji: 25.05.2016 r.
  • Czas czytania: ok. 3 minuty

Kilka dni temu Zespół ds. Kolei przy Wojewodzie Opolskim zajął się tematyką turystyki kolejowej w regionie, a najważniejszym omawianym tematem było przedłużenie kolei wąskotorowej z Osoblahy do Racławic Śląskich oraz konieczność modernizacji linii kolejowej numer 137. W zespole pracują także osoby związane z Magistralą Podsudecką, co ma niebagatelne znaczenie przy forsowaniu spraw ważnych dla naszego regionu.

Już pierwsze spotkania Zespołu organizowane w siedzibie Wojewody pokazały, że to region południa województwa jest tym najbardziej zaniedbanym pod względem kolejowym. Zły rozkład jazdy, złe skomunikowania pociągów, czy konieczność modernizacji starzejącej się linii kolejowej były omawiane w pierwszej kolejności. Duża zasługa w tym naszych przedstawicieli, którzy zadbali o to, by kolej na południu Opolszczyzny nie została zapomniana i często odważnie upominali się o dobro swoich mieszkańców.

Patrząc na ostatnie lata musimy powiedzieć, że linia kolejowa numer 137 (Katowice-Prudnik-Nysa-Legnica) została zmarginalizowana. Nie wpisano jej do kilku programów, które mógłby ułatwić jej remont, czy wprowadzenie pociągów dalekobieżnych. Udało się to zrobić w przypadku mniejszych i teoretycznie nie tak ważnych traktów. Trudno powiedzieć, dlaczego tak mają się sprawy i jak to możliwe, że remontu doczekają się trakty z mniejszym ruchem? Może zbyt małe przebicie polityczne lub słabe zaangażowanie społeczne? Fakt faktem wiele wskazuje na to, że w tych kwestiach sprawy ruszą z miejsca, choć pewnie powoli.