Podróżni sami pchali zastępczy autobus, który utknął w zaspie śnieżnej.

  • Autor: Stanisław Stadnicki
  • Data publikacji: 18.02.2009 r.
  • Czas czytania: ok. 2 minuty

Do niecodziennego zdarzenia doszło między Głogówkiem, a Racławicami. Pasażerowie zastępczego autobusu relacji Kędzierzyn-Koźle - Nysa zostali zmuszeni do wypchania pojazdu z zaspy śnieżnej. To kolejny "ewenement" na tym odcinku. Podróżnych między Kędzierzynem, a Nysą już nic nie zdziwi!

Zaczęło się od odwołania porannego kursu do Kędzierzyna. Młodzież i osoby dojeżdżające do pracy skazani zostali na zastępczy autobus, który już w połowie trasy złapał godzinne opóźnienie. Nie był to koniec ich problemów.

Najbardziej obłożony pasażerami kurs pociągu Magistrali Podsudeckiej relacji Kędzierzyn-Koźle - Nysa (odjazd z Kędzierzyna o godzinie 15:03) został odwołany. Zastępczy autobus wyruszył z półgodzinnym opóźnieniem.