Oni nas nie popierają
Nasza akcja trwa. Swoje apele wysłaliśmy gdzie tylko się da. Razem z nami listy w sprawie powrotu pociągu pośpiesznego na podsudeckie tory wysłali mieszkańcy wielu miast. Stało się jednak coś, czego absolutnie się nie spodziewaliśmy. Jeden samorząd, któremu szczególnie powinno zależeć na powrocie pociągu napisał do nas, że naszej akcji nie popiera.
Niestety. Rok temu akcję powrotu pociągu pośpiesznego bez wyjątku poparły wszystkie władze, do których wysłaliśmy nasze listy. Do apelu włączyli się ponadto władze Urzędu Marszałkowskiego z Opola oraz posłowie. W tym roku listy wysłaliśmy do kolejnych instytucji i powiem szczerze niemile się zaskoczyliśmy, ponieważ jeden z samorządów, jedno z największych miast Przedgórza Sudeckiego nie jest zainteresowane poparciem naszej akcji.
"Przykro nam, ale nie poprzemy tej inicjatywy", czytamy między innymi w liście, który do nas wysłano.