"Kolejarze szybko się uwinęli"
Wczoraj, w wyniku silnych zawiei i zamieci dwa pociągu między Nysą a Kędzierzynem ugrzęzły w śnieżnych zaspach. Szczęśliwie przymusowy postój był nadzwyczaj krótki.
W śnieżnej zaspie między Racławicami Śląskimi a Prudnikiem ugrzązł poranny pociąg do Nysy. Postój trwał kilkanaście minut. Bardzo szybko zjawiła się lokomotywa z pługiem. Do Prudnika skład dojechał z około 20 minutowym opóźnieniem.
Pecha mieli również podróżni jadący pociągiem do Nysy z Kędzierzyna po godzinie 9, ale i tym razem reakcja kolejarzy była wzorowa.