Nie zapominamy o Województwie Śląskim

  • Autor: Stanisław Stadnicki
  • Data publikacji: 21.04.2010 r.
  • Czas czytania: ok. 3 minuty

Niedawno trafiłem na ciekawy artykuł dotyczący przywrócenia pociągów na stykowym odcinku linii 137 między Nysą, a Kamieńcem Ząbkowickim. Jego autorzy zastanawiają się, czy relacje kończące się w Kędzierzynie nie będą za krótkie, sugerują, by pociągi jeździły dalej, do Województwa Śląskiego.

Nie sposób nie zgodzić się z nimi. Z naszej strony od kilku lat, jeszcze w sumie nie tak dawno pisaliśmy o pociągi pośpieszne, jak i pociągi lokalne w relacjach przykładowo z Gliwic. Połączenia z Województwem Śląskich ZAWSZE były i są dla nas ważne i na pewno w przyszłości będziemy pisać oto, by nowe relacje zostały przedłużone do miast znajdujących się na wschód od Kędzierzyna Koźla. W związku z tym nie możemy do końca za to zgodzić się z autorami, że cytując "autorzy przedsięwzięcia odcięli się od mieszkańców Województwa Śląskiego" Nawet w ostatnim liście da się zauważyć, że zależy nam, by pociągi jadące w góry nie jechały za wcześnie, by mogli z nich skorzystać pasażerowie Województwa Śląskiego.

Nasz ostatni list, gdzie piszemy o pociągach w relacjach Kędzierzyn-Kłodzko, Kędzierzyn-Legnica podyktowany jest prostym faktem(faktami): fatalną sytuacją taborową i bardzo małą ilością szynobusów jakie mogą być skierowane do realizacji obiegów w tych relacjach (przy relacjach dłuższych sytuacja jest jeszcze trudniejsza), brak stosownej uchwały, która jest podstawą, by pociągi przejechały granicę województwa (obecnie trwają prace nad przygotowaniem tej uchwały i nie jest łatwo, ponieważ trzeba przedstawić lawinę argumentów, dlaczego pociągi mają być, a jeśli do tego doszłoby trzecie województwo pewnie byłoby trudniej i czasu trzeba by więcej), faktem, że skoro na linii 137 pojawią się nowe połączenia to na innych liniach pewnie już nie (koszta). I tak dalej.