/ Nasza akcja: Pośpieszny na podsudeckiej
Dziś rano w okolicy Prudnika w zaspie utknął szynobus. Spowodowało to paraliż w komunikacji kolejowej między Nysą, a Kędzierzynem.
Stanisław Stadnicki
Do tej pory podróżnym z linii kolejowej łączącej Nysę i Kędzierzyn sprzyjało szczęście. Mimo mrozów i odwołań pociągów w całym kraju na linii 137 składy kursowały wzorowo. Do dziś.
Z samego rana pierwszy pociąg jadący z Nysy do Kędzierzyna utknął w zaspie w okolicy Prudnika (między stacjami Prudnik, a Racławice). W składzie zostały zerwane hamulce. Wewnątrz było około 50 osób.
Pasażerowie feralnego składu musieli skontaktować się z Radiem Opole, ponieważ podało ono pierwszą informację o uszkodzonym szynobusie mniej więcej o godzinie 6:30. - na miejsce jedzie specjalny pług, który odśnieży drogę - słyszeliśmy przed chwilą.
Według naszych informacji punktualnie o godzinie 6 wyjechał drugi planowany pociąg z Nysy do Kędzierzyna. Po dojeździe do Prudnika został skierowany na tor północy. Za stacją zatrzymał się w miejscu, gdzie stał uszkodzony skład z godziny piątej. Zabrał pasażerów i odjechał w stronę Kędzierzyna. W Racławicach (następnej większej stacji) był około godziny 7:00.
Pociąg relacji przeciwnej z Kędzierzyna do Nysy ma być opóźniony co najmniej godzinę jednak z powodu braku składu w Kędzierzynie (nie dojechał tam pociąg o godzinie piątej z Nysy) pewnie będzie odwołany.
Nie wiadomo jak długo potrwają utrudnienia. Prawdopodobnie uszkodzony szynobus do tej pory stoi w okolicy Prudnika.
Stanisław Stadnicki
kontakt:
Data dodania aktualności do serwisu: Środa, 3 Luty 2010r.
Tekst czytano 584 razy.
Następny news: Atak zimy sparaliżował ruch kolei w naszym regionie, trudności występowały również na drogach
Poprzedni news: Kolej podsudecka świętuje rok
Strona główna aktualności serwisu kolejpodsudecka.pl