Kilkadziesiąt lat temu też były takie zimy, a na torach mieszkańcy z łopatami.
Każdy z nas w mniejszym lub większym stopniu przeżył już atak tegorocznej zimy. Przypomniała mi się historia opowiedziana mi przez pewnego dyspozytora o zimie sprzed kilkudziesięciu lat na magistrali podsudeckiej.
Stanisław Stadnicki
W latach 70-tych nasz kraj nawiedziły potężne śnieżyce. Jeden z pociągów jadący magistralą podsudecką ugrzązł w śniegu i za nic nie mógł ruszyć. Aby uratować skład do pomocy zostali wysłani okoliczni mieszkańcy i z własnym sprzętem pracowali kilka godzin wygrzebując parowóz ze śniegu.
Później przez kilka dni mieli oni przymusowe prace na torowisku. Musieli dzień i noc odśnieżać, by pociągi mogły jeździć. Praca była straszna jak opowiadają, ale wiedzieli, że ich trud nie idzie na marne. Poszczególne ulice miast i wsi miały wyznaczone odcinki torowiska, które miały być odśnieżone.
Dziś gdyby spotkały nas podobne śnieżyce pewnie mało kto wyszedłby na tory by je odśnieżyć.
Być może kiedyś uda mi się przedstawić całą opowieść tej osoby o zimach na magistrali podsudeckiej, a jest o czym pisać. Wspaniałe wspomnienia już nie pracujących kolejarzy dają obraz tego jak wyglądała kolejarska praca kilkadziesiąt lat temu kiedy kolej była na pewno inna niż jest teraz.
Stanisław Stadnicki
kontakt:
Data dodania aktualności do serwisu: Niedziela, 10 Styczeń 2010r.
Tekst czytano 488 razy.
Komentarze do tego tekstu
wbz | dodano: Wtorek, 12 Styczeń 2010r. (235 dni temu)
Pewnie pan Staszek już wie ale 11 sty R46131 KK-Ny NIE POJECHAŁ W OGÓLE - zastępczej komunikacji NIE BYŁO - ludzie pewnie kwitli na peronach na wioskach....
zdefektowany (??) szynobus przyjechał na haku z kolejnym kursem przed północą (46133) ten był tylko :)spozniony 35 min.
Staszek [autor serwisu] | dodano: Wtorek, 12 Styczeń 2010r. (235 dni temu)
Czy jest Pan pewny, że dobrze Pan wpisał datę? Z moich informacji wynika, że nie pojechał pociąg o tym numerze, ale nie w poniedziałek, ale w niedzielę, czyli 10 stycznia, a nie 11? Proszę dać znać czy na pewno chodzi o wczoraj, czy może pomylił się Pan w dacie?
Wiadomo, że w niedzielę kurs z Brzegu do Kędzierzyna przed godziną 18 zdefektował koło Głogówka (SA103) i był późnej ściągany przez lokomotywę. Odwołano pociąg Kędzierzyn-Nysa (19 wyjazd ze stacji początkowej) bez komunikacji zastępczej.
SU46025 | dodano: Środa, 13 Styczeń 2010r. (234 dni temu)
Defekt szynobusu był w niedzielę 10 stycznia.Szynobus ten miał przejść na pociąg zwrotny do Nysy o godz. 19-stej z małym haczkiem.O tej porze z peronu w Kedzierzynie nie odjechał żaden pociąg.Przed godz.21 wypuścili z Kędzierzyna pociąg towarowy aby przetarł szlak przed następnym osobowym. Warunki były ciężkie.Najgorzej było na odcinku z Twardawy do Głogówka.Po wyjeżdzie z Twardawy na płaskowyż cały tor nr 1 był zasypany śniegiem zwiewanym z pól.Następne utrudnienie było pod Racławicami od tarczy ostrzegawczej do praktycznie peronów w stacji.Jeszcze jedno utrudnienie wystąpiło od Prudnika przez Szybowice do Nowego Lasu. W miejscu gdzie są polne przejazdy były zaspy mające długość kilkanaście-kilkadziesiąt metrów.Prawdopodobnie gdyby nie puścili tego towarowego ostatni pociąg z Kędzierzyna też miałby problemy-mógłby utknąć gdzieś na szlaku.
wbz | dodano: Środa, 13 Styczeń 2010r. (234 dni temu)
nie pomyliłem się w dacie - tak myślałem o poniedziałku 11 XII, jechałem poc. 19.37 z Nysy do Prudnika (opóźniony 25 min) :( i do Prudnika nie skrzyżowaliśmy się z 46131... wracałem do Nysy ostatnim kursem - jak opisałem powyżej.... i słyszałem w pociągu przeklinania ludzi na kurs 46131 który z Kędzierzyna nie wyjechał.... i rozmowę "kol/żul-ejarzy" ostro zaprawianą przerywnikami K.... H..... opisującymi w szczegółach tę sytuację... i 2 sztuki SA134 - sprzęgnięte razem które wtoczyły się (nie 23.01) o 23.40 do Prudnika
wbz | dodano: Środa, 13 Styczeń 2010r. (233 dni temu)
nie pomyliłem się w dacie - chodzi oczywiście o poniedziałek 11 Sty 2010...
Dodaj swój komentarz do tego tekstu
Reklama:
Najlepsza obsługa klienta, najlepsze serwery. Nie ma lepszego hostingu.